Pierwszym biegiem rozgrywanym w niedzielę w szwedzkim Östersund była pojedyncza sztafeta mieszana, nazywana też małą sztafetą. Dobrze wypadli w niej Polacy - Joanna Jakieła i Wojciech Skorusa zajęli siódme miejsce, najlepsze w historii. Zwyciężyli Szwedzi, którzy byli bezkonkurencyjni od samego początku.
Przed pierwszą z dzisiejszych sztafet mieszanych fani mogli obawiać się o występ Wojciecha Skorusy, ponieważ doświadczony Polak nie należał jak dotąd do ścisłej czołówki kadry mężczyzn. Strzelał jednak znakomicie - nie dobierał ani razu w ciągu czterech prób, co w połączeniu z nie najgorszym biegiem, a także wsparciem ze strony solidnej, ale mniej celnej zwłaszcza w "stójce" Joanny Jakieły (5 dobierań tylko w tej postawie) dało nam dziś siódme miejsce.
Pojedynczą sztafetę mieszaną zwyciężyli Szwedzi - Sebastian Samuelsson i Ella Halvarsson prowadzili od startu do mety. Na podium stanęły dziś także duety z Norwegii (Kirkeeide/Laegreid) oraz, po efektownym finiszu, Francji (Claude/Bened). Występujący w eksperymentalnym składzie Niemcy, a konkretnie Marlene Fichtner, nie wytrzymała tempa w końcówce. Przed Polakami uplasowali się też Austriacy i Szwajcarzy. Dość przeciętnie spisali się Włosi, którzy nie zmieścili się nawet w TOP 10, a pozytywnie zaskoczyli... Grenlandczycy. Dla rodzeństwa Slettemarków 16. lokata w pojedynczej sztafecie mieszanej to życiowe osiągnięcie.
Siódme miejsce kadry Polski to nasz najlepszy rezultat w historii. Jak dotąd w tej odmianie sztafety mieszanej nie zajęliśmy lepszej lokaty niż dziewiąta.
źródło: informacja własna
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz