Choć sezon olimpijski dla wielu zawodników oznacza wzmożoną presję i nerwowe poszukiwanie przełomów, Natalia Sidorowicz pozostaje wierna zasadzie: konsekwencja ponad rewolucję. W rozmowie z Maciejem Tryboniem (sportsinwinter.pl) najlepsza polska biathlonistka minionego sezonu opowiada o przygotowaniach do zimy, pracy nad strzelaniem, sile rutyny i tym, dlaczego nawet w olimpijskiej sztafecie nie szuka się jednej liderki.
Przygotowania do sezonu Sidorowicz oparła przede wszystkim na sprawdzonych metodach. Choć próbowała wprowadzać nowe elementy w strzelaniu, szybko przekonała się, że nie wszystko, co nowe, przynosi efekty. - Zdarzało się, że musiałam wrócić do podstaw - przyznaje.
Latem kluczowa okazała się wytrzymałość. To właśnie ona dała jej pewność, że zimą może być szybciej i mocniej. - Dużo pracowałam, by bieg był na wyższym poziomie. Mam nadzieję, że to będzie widać - mówi zawodniczka.
Mentalnie sezon przygotowań olimpijskich wcale nie różnił się dla niej od poprzednich. - Skupienie na zadaniach tu i teraz jest najważniejsze, a nie wybieganie myślami w przyszłość - podkreśla
Biathlonistka nie ma wątpliwości: w strzelaniu detale nie istnieją. - Mały ruch karabinu może dać duży błąd na tarczy - zaznacza. W tym roku priorytetem była poprawa skuteczności w obu pozycjach. Praca była trudna, ale Sidorowicz wierzy, że zimą przyniesie efekty.
Sprzętowo nie zamierzała niczego zmieniać. Wszystkie istotne modyfikacje przeprowadziła w poprzednich latach, dlatego teraz postawiła na stabilizację.
W trakcie zgrupowania biathlonistek w Sjusjøen zawodniczki skorzystały z okazji, by pojawić się na inauguracji Pucharu Świata w skokach narciarskich w Lillehammer. Dla Sidorowicz było to wyjątkowe doświadczenie. - Choć kibiców nie było wielu, ci, którzy przyszli, stworzyli fantastyczną atmosferę. Sport na najwyższym poziomie ogląda się zawsze bardzo dobrze - mówi.
Biathlonistka przyznaje, że rzadko ogląda sport na żywo, bo mocno ogranicza dodatkowe aktywności. - To chyba było moje pierwsze takie wyjście - dodaje.
W kontekście ostatniego sezonu Kamila Stocha Sidorowicz uważa, że presja nie powinna odgrywać większej roli. - Przez całą karierę udowadniał swoją klasę. Nie musi już nic nikom udowadniać - podkreśla.
Dziś nasza ekipa kibicowała skoczkom podczas inauguracji Pucharu Świata w #Lillehammer Był też moment na spotkanie z Kamilem Stochem 🤗 #biathlon pic.twitter.com/2irpTNjwIr
— Polski Związek Biathlonu (@pzbiath) November 23, 2025
Źródło: Informacja własna
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz