To był pokaz siły Helwetów i wyścig nerwów do ostatnich metrów legendarnej trasy Saslong. W zjeździe Pucharu Świata w Val Gardena Franjo von Allmen odniósł jedno z najważniejszych zwycięstw w karierze, wyprzedzając o zaledwie 0,30 s Marco Odermatta. Trzecie miejsce uratowało honor gospodarzy - Florian Schieder wskoczył na podium ku uciesze włoskich kibiców.
Franjo von Allmen pojechał z rozmachem i odwagą, które na Saslong są warunkiem sukcesu. Szwajcar był najszybszy aż w trzech z sześciu sektorów i już od startu narzucił zabójcze tempo. Czas 1:58.67 okazał się nie do ruszenia, choć długo wydawało się, że jego rodak Marco Odermatt zdoła go dogonić.
Lider klasyfikacji generalnej PŚ był niezwykle równy – tracił ułamki sekund w kolejnych międzyczasach, a na mecie zabrakło mu zaledwie 30 setnych. To jednak kolejne potwierdzenie szwajcarskiej hegemonii w konkurencjach szybkościowych: aż trzech zawodników z tego kraju znalazło się w czołowej siódemce.
Najgłośniejszy aplauz trybun wywołał Florian Schieder. Włoch, startujący z numerem 16, wykorzystał znajomość trasy i dobrą dolną część przejazdu, by wskoczyć na trzecie miejsce ze stratą 0,98 s. To podium smakuje szczególnie, bo Dominik Paris – jeden z faworytów – zakończył rywalizację dopiero na szóstej pozycji.
Tuż za podium uplasowali się Nils Alphand i Alessio Miggiano, potwierdzając, że Val Gardena znów przyniosła zaskoczenia i przetasowania w czołówce.
Zjazd na Saslong po raz kolejny przypomniał, jak cienka jest granica między sukcesem a porażką. Aż kilku czołowych zawodników nie ukończyło rywalizacji – m.in. Alexis Monney, Ryan Cochran-Siegle czy Franz Max. Najbardziej wymowna była jednak nieobecność Aleksandra Aamodta Kilde, który w ogóle nie stanął na starcie.
Val Gardena znów zdała egzamin jako jedna z najbardziej wymagających aren Pucharu Świata. A zwycięstwo von Allmena pokazuje, że w cieniu wielkich nazwisk rodzą się nowi liderzy – gotowi przejąć stery w światowym narciarstwie alpejskim.
Źródło: Informacja własna
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz