Narasta największy skandal biegów narciarskich podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026. Finlandia oficjalnie żąda korekty wyników sprintu i nie wyklucza odebrania złotego medalu Johannesowi Høsflotowi Klæbo. Sprawa dotyczy niedozwolonego sprzętu w strefie smarowania i błędów FIS.
Fiński związek narciarski potwierdził złożenie protestu przeciwko Norwegii i USA – informuje NRK. Zdaniem Finów oba kraje naruszyły przepisy podczas wtorkowego sprintu, a wyniki powinny zostać skorygowane tak, aby „nikt nie odniósł korzyści dzięki nielegalnym działaniom”.
W praktyce oznacza to możliwość dyskwalifikacji Johannes Høsflot Klæbo i odebrania mu złotego medalu. Norweg triumfował przed Amerykaninem Ben Ogden i rodakiem Oskar Opstad Vike, a czwarty był Fin Lauri Vuorinen, który w razie pozytywnego rozpatrzenia protestu mógłby awansować na podium.
„Naszym celem jest przede wszystkim zapewnienie wszystkim równych szans w rywalizacji. Tego oczekujemy od FIS” – powiedziała dla NRK Marleena Valtasola z Fiński Związek Narciarski.
Sednem konfliktu jest użycie przez Norwegów tzw. klisterrullera – narzędzia do podgrzewania smaru – które inne reprezentacje uznały za niedozwolone w trakcie sprintu. Norwegowie twierdzą jednak, że uzyskali zgodę kontrolera FIS.
Równocześnie w strefie smarowania USA zauważono butelkę z płynem, co według przepisów nie powinno mieć miejsca. Amerykanie tłumaczyli, że był to środek do czyszczenia rąk.
Dyrektor zawodów Michal Lamplot przyznał w rozmowie z NRK, że błąd leży po stronie federacji:„Norwegia nie zrobiła nic złego. Zapytali i otrzymali zgodę. To moja pomyłka” – powiedział.
Dodał również, że ta sama informacja nie została przekazana innym drużynom, co wywołało zarzuty o nierówne traktowanie.
Norwescy eksperci są sceptyczni wobec protestu. Pål Golberg stwierdził w NRK, że skoro FIS dopuściła użycie sprzętu, trudno będzie unieważnić wynik. Podobnie uważa Therese Johaug, która podkreśla, że odpowiedzialność spoczywa na federacji, a nie na zawodnikach.
Krytycznie o fińskim wniosku wypowiedział się także ekspert TV 2 Petter Skinstad:„To rozczarowujące i wręcz śmieszne, bo Norwegia dostała zgodę od FIS, a sytuacja nie miała wpływu na wynik” – powiedział dla norweskiej stacji.
Sprawa jest rozwojowa, a FIS zapowiada analizę protestu. Finlandia oczekuje szybkiego rozstrzygnięcia, ale jednocześnie przyznaje, że proces może potrwać.
Jeśli wyniki sprintu zostałyby zmienione, byłby to jeden z największych skandali w historii olimpijskich biegów narciarskich. Na razie złoto pozostaje przy Klæbo, który w tych igrzyskach wygrał wszystkie trzy dotychczasowe starty.
Źródło: NRK, TV.no, SVT
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz