W niedzielę 8 lutego 2026 roku w Tesero (Val di Fiemme, Włochy) Mathis Desloges zapisał się na kartach francuskiej historii biegów narciarskich, zdobywając srebrny medal w skiathlonie mężczyzn (10 km stylem klasycznym + 10 km łyżwowym) podczas igrzysk olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Medal ten wisiał jednak przez jakiś czas na włosku, gdyż protest złożyli Rosjanie.
Jednak droga do podium okazała się dramatyczną huśtawką emocji. Na dwie trzecie dystansu, kiedy 23-letni Francuz postanowił objąć prowadzenie w czołowej grupie, w pośpiechu ściął zakręt i musiał slalomem między tyczkami wracać na właściwą trasę. Za ten zabroniony manewr natychmiast otrzymał żółtą kartkę.
- Pojechałem prosto i ściąłem zakręt zbyt mocno. W ogóle o tym nie myślałem. To mi wcale nie pomogło. To był nieumyślny błąd z mojej strony. Zasłużyłem na tę żółtą kartkę – wyjaśnił Desloges w wywiadzie dla France 3.
Tak wyglądała ta pomyłka Deslogesa:
Not sure that's the right way 😅
— TNT Sports (@tntsports) February 8, 2026
Mathis Desloges with a small mistake, thankfully he recovered and went on to win silver 👏 pic.twitter.com/CtD40xNUHS
Incydent na ok 6,7 km do mety mógł kosztować Francuza dyskwalifikację i utratę wymarzonego medalu. Szczególnie, że później zdołał wyrwać drugie miejsce na linii mety, tracąc zaledwie 2 sekundy do zwycięzcy, Johannesa Høsflota Klæbo. Po wyścigu o sytuacji szybko przypomnieli sobie Rosjanie. Ich zawodnik, choć startujący oczywiście pod "neutralną" flagą, Savelij Korostelev, zajął bowiem czwarte miejsce na mecie. Złożyli więc oficjalny protest.
Jury zebrało się na długie narady. Przez wiele minut niepewność wisiała w powietrzu. Obawiano się dyskwalifikacji. Wreszcie nadszedł werdykt: brak kary, medal jest bezpieczny. To była ogromna ulga dla francuskiego biegacza, który wreszcie mógł pomachać trójkolorową flagą i uczcić ten długo oczekiwany wynik.
Torbjoern Broks Pedersen, regularnie zasiadający w jury zawodów, zgodził się z analizą na norweskim NRK: - To nie miało wpływu na wynik końcowy. Nie zyskał nic. Wszedł w zakręt pierwszy, popełnił błąd i wyszedł na prowadzenie. Gdyby był ostatni, popełnił błąd i wyszedł na prowadzenie, byłaby to przewaga. Z tych powodów Norwegia nie złożyła protestu – poinformowała telewizja TV2.
Emocjonalna eksplozja i... zniszczony medal
Po ceremonii medalowej Desloges dołączył do francuskich techników w wozie serwisowym, by świętować ten upragniony sukces. Atmosfera była euforyczna, pełna uścisków i radosnych okrzyków... aż do momentu, gdy coś nieoczekiwanego się wydarzyło. W ogólnej euforii medal pękł. Scena została uchwycona przez kamery JO Club nadawane przez France Télévisions, przypominając incydent z poprzedniego dnia ze szwedzką zawodniczką Ebbą Andersson.
– Och, jest całkowicie zniszczony! – powiedział Mathis Desloges. Zamiast się denerwować, Dauphinois wolał się z tego śmiać. Natychmiast zabrał się do pracy, próbując jak najlepiej naprawić upragniony obiekt. – Zbyt wiele emocji. Dużo się poruszaliśmy i skakaliśmy, i w końcu medal też podskoczył – wyjaśnił później z uśmiechem w studiu JO Club.
– Trenowałem do tego wyścigu przez miesiące i miesiące. Każdego dnia wszystko było robione z myślą o dobrym występie dzisiaj. A potem to wszystko się złożyło... to po prostu szalone. Przygotowywałem się jak szalony. Wypchnąłem wszystkie kursory na maksimum. Byłem tam, żeby zdobyć medal. To proste: położyłem wszystko na trasie – opowiadał Desloges dla France Télévision.
W dniach poprzedzających wyścig pojawiły się jednak wątpliwości. – Miałem lekką chorobę i wiele wątpliwości w ciągu ostatnich kilku dni. Ale dzisiaj mieliśmy szalone narty i byłem w szalonej formie. To była gra mentalna – przyznał szczerze.
Mimo że to był indywidualny występ, Mathis Desloges nigdy nie przestawał podkreślać kolektywnego wymiaru tego medalu. – Nie jestem sam na trasie. Był tam cały sztab, cała francuska drużyna. Ten medal należy do wszystkich. Chciałbym podziękować moim rodzicom i przyjaciołom. To był naprawdę szalony dzień.
Kim jest Mathis Desloges?
Mathis Desloges urodził się 1 maja 2002 roku w Villard-de-Lans w regionie Isère (Dauphiné). 23-letni biegacz to wschodząca gwiazda francuskich biegów narciarskich, która do tej pory nie zdobywała podium w Pucharze Świata, ale konsekwentnie pięła się w hierarchii światowej.
W lutym 2025 roku podczas mistrzostw świata w Trondheim Desloges zajął fantastyczne szóste miejsce w skiathlonie, przegrywając walkę o medal zaledwie 0,9 sekundy. Ten występ pokazał, że młody Francuz jest gotowy na wielkie rzeczy.
W 2024 roku został mistrzem świata U23 w biegu masowym na 20 km w Planicy. Wcześniej, w listopadzie 2025 roku, zajął szóste miejsce w biegu masowym w Ruce, co było jego najlepszym wynikiem w Pucharze Świata przed olimpijskim sukcesem.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz