Linn Svahn wygrała sprint stylem klasycznym kobiet podczas zawodów Pucharu Świata w szwajcarskim Goms. Reprezentantka Szwecji, która wróciła do rywalizacji w PŚ po ponad miesięcznej przerwie, udowodniła tym samym, że jest w dobrej formie na dwa tygodnie przed startem igrzysk olimpijskich. Drugie miejsce zajęła w sobotę Laura Gimmler. Na trzeciej pozycji finiszowała reprezentantka gospodarzy Nadine Faehndrich. W rywalizacji mężczyzn po raz kolejny bezkonkurencyjny był Johannes Hoesflot Klaebo, który w finale nie dał żadnych szans swoim rywalom i odniósł 106. zwycięstwo w karierze. Podium uzupełnili Amerykanin Gus Schumacher i Szwed Edvin Anger. Polacy odpadli w eliminacjach.
Sprint stylem klasycznym w Goms był dla zawodników i zawodniczek próbą generalną przed zbliżającymi się wielkimi krokami igrzyskami olimpijskimi Mediolan-Cortina. Na wymagającej trasie z długą finiszową prostą najlepiej poradziła sobie Linn Svahn, która klasę pokazała już w porannych eliminacjach. Reprezentantka Szwecji w kwalifikacjach miała najlepszy czas, a wysoką dyspozycję potwierdziła także w bezpośredniej rywalizacji.
Svahn, która wróciła do Pucharu Świata po miesięcznej przerwie, wygrała swoją serię ćwierćfinałową i półfinałową w dobrym stylu. W finale 26-latka musiała się mocno napracować by odnieść zwycięstwo, bowiem inne zawodniczki trzymały się bardzo blisko za jej plecami. Na finiszową prostą Szwedka wyszła jako pierwsza i w końcówce zdołała odeprzeć ataki zbliżających się rywalek. Dzięki temu Svahn wygrała 17. zawody PŚ w karierze.
Drugie miejsce w sobotnim sprincie zajęła Laura Gimmler, która pierwszy raz w tym sezonie stanęła na pucharowym podium w rywalizacji indywidualnej. Strata Niemki wyniosła zaledwie +0,12 sek. Na trzeciej pozycji uplasowała się reprezentantka gospodarzy Nadine Faehndrich, która popisała się kapitalnym finiszem i zdołała wyprzedzić liderkę klasyfikacji sprinterskiej Maję Dahlqvist. Stawkę finałową uzupełniły Johanna Matintalo i Emma Ribom. W półfinałach odpadły dwie najlepsze zawodniczki klasyfikacji generalnej, czyli Jessie Diggins i Moa Ilar.
W Goms wystartowały trzy Polki: Zuzanna Fujak, Oliwia Busko i Kamila Idziniak. Wszystkie nasze reprezentantki odpadły w eliminacjach.
Sprint stylem klasycznym mężczyzn był popisem Johannesa Hoesflota Klaebo. Reprezentant Norwegii, który opuścił ubiegłotygodniowe zawody w Oberhofie, powrócił do rywalizacji w Goms i zrobił to w kapitalnym stylu. Dominator tras biegowych - tak jak Svahn - wygrał eliminacje, ćwierćfinał i półfinał, ale to co najlepsze zostawił na finał. W decydującym biegu Klaebo mniej więcej do połowy dystansu trzymał się razem z resztą grupy, ale wystarczył jeden podbieg, aby Norweg oderwał się od rywali i zyskał kilkanaście metrów przewagi. Na zjeździe 29-latek jeszcze powiększył swój zapas nad pozostałymi zawodnikami i finiszową prostą pokonał spacerowym tempem odnosząc 106. zwycięstwo w karierze.
Drugie miejsce w Goms zajął Amerykanin Gus Schumacher, dla którego było to pierwsze w karierze podium w stylu klasycznym. Reprezentant Stanów Zjednoczonych stracił do Klaebo +2,64 sek, ale różnica byłaby dużo większa gdyby Norweg nie odpuścił końcówki. Na najniższym stopniu podium stanął Szwed Edvin Anger (+4,77 sek), a czwarty był Włoch Simone Mocellini (+11,48 sek). Stawkę finałową uzupełnili Even Northug i Ben Ogden.
W półfinale po upadku odpadł drugi w eliminacjach Erik Valnes.
W kwalifikacjach z rywalizacją pożegnali się Polacy. Najwyżej z naszych reprezentantów uplasował się Łukasz Gazurek, który był 63. w stawce 77 biegaczy.
Źródło: informacja własna
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz