Johannes Hoesflot Klaebo samotnie przemierzał całą, 20-kilometrową trasę w Toblach, i utrzymał niemal minutową przewagę nad resztą stawki w biegu pościgowym. Wśród pań najlepiej w 2026 rok weszła Amerykanka Jessica Diggins.
Bieg panów - Klaebo z trofeum w kieszeni?
Gdyby Johannes Klaebo stracił więcej z niemal minutowej przewagi, którą miał na starcie biegu stylem klasycznym, można byłoby jeszcze obawiać się o losy jego piątego trofeum za zwycięstwo w Tour de Ski. Norweg utrzymał dystans nad rodakiem Mattisem Stenshagenem (51,1 sekundy), sprinterską walkę o trzecie miejsce wygrał natomiast Szwed Edvin Anger. W klasyfikacji generalnej Tour de Ski za Klaebo i Stenshagenem plasuje się z kolei szósty na mecie etapu Amerykanin Gus Schumacher. Najlepszym Polakiem był dziś Sebastian Bryja, ukończył etap na 66. miejscu i taką samą lokatę zajmuje w "generalce". Kamil Bury buł 84., dwa oczka za nim Piotr Jarecki, a Maciej Staręga ukończył bieg w Toblach na pozycji 90., wyprzedzając dwóch rywali.
Bieg pań - znakomita Diggins. Dwie Polki w TOP 40
Już przed startem zmagań kobiet wiedzieliśmy, że w rywalizacji nie ujrzymy szóstej w TdS Emmy Ribom i wiceliderki klasyfikacji generalnej, Astrid Oeyre Slind - reprezentantki Skandynawii wycofały się z powodu choroby. Nie wystartowała również Izabela Marcisz, nękana anginą.
Piąty etap przebiegał dość podobnie jak bieg panów - w rolę Klaebo wcieliła się Jessica Diggins. Jej przewaga nad Moą Ilar i Teresą Stadlober, która na starcie wynosiła minutę i 10 sekund, wzrosła do minuty i 35 sekund. Szwedka Ilar wygrała na finiszu ze Stadlober, która nigdy nie była mistrzynią finiszu. Największa polska sensacja biegu na 5 kilometrów, czyli Eliza Rucka-Michałek dziś też spisała się nieźle - dobiegła w dużej grupie, na miejscu 34. Monika Skinder ukończyła etap na lokacie 40. (29. czas netto!), Aleksandra Kołodziej i Magdalena Kobielusz ukończyły zawody w Toblach w siódmej dziesiątce.
źródło: informacja własna
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz