Ostre cięcia w budżecie norweskiej federacji narciarskiej. Pensje skoczków zagrożone?

Fot: Angelika Uchacz

Fot: Angelika Uchacz

Aż o 7 milionów koron norweskich zredukowany zostanie budżet norweskiej federacji narciarskiej w związku z kryzysem wywołanym pandemią koronawirusa. Jak zapewniają władze związku, nie ucierpią na tym wynagrodzenia skoczków.

Norweski związek oficjalnie poinformował, że zmniejszy przewidziany na ten rok budżet przeznaczony na skoki narciarskie o 7 milionów koron. Wcześniej spekulowano na temat nawet 30% cięć, jednak finalnie udało się tego uniknąć i zdecydowano się mniej dramatyczne rozwiązanie, czyli na zejście z zaplanowanych 31 do 24 milionów koron. Informację o cięciach przekazał menedżer sportowy norweskich skoków, Clas Brede Brathen.

– Omówiliśmy kwestię nagród pieniężnych z FIS i doszliśmy do wniosku, że to ostatnia pozycja kosztowa, która chcielibyśmy ograniczyć. Sportowcy to realna wartość dla związku, więc nie wyobrażamy sobie sytuacji,w  której mielibyśmy odebrać im środki do życia. Drugim najważniejszym zasobem jest wiedza ekspercka, zatem osoby pełniące w federacji kluczowe funkcje, również mogą być spokojne – skomentował Brathen. – Ucinanie pensji zawodników to klasyczny przypadek podcinania gałęzi, na której się siedzi.  – dodał działacz.

Skoczkowie reprezentacji narodowej nie otrzymują pensji bezpośrednio od rodzimej federacji. Ich wynagrodzenia pochodzą z nagród pieniężnych za udział w konkursach wypłacanych przez FIS, premii od producentów sprzętu oraz umów z prywatnymi sponsorami.

Chociaż menedżer sportowy norweskich skoków uważa decyzję o ograniczeniu budżetu swojej dyscypliny za dosyć drastyczną, to dostrzega wciąż potencjał w nowych źródłach dochodu. – Sytuacja gospodarcza w całej Norwegii jest trudna, ale mimo to wciąż możemy szukać otwartych drzwi wśród sponsorów. Na bieżąco kontaktujemy się z firmami, które mogłyby zaoferować nam wsparcie – podsumował Brathen.

Źródło: vg.no

%d bloggers like this: