Norweskie biegaczki przyłapane na gorącym uczynku

fot. M. Rudzińska

fot. M. Rudzińska

Norweska drużyna biegaczek narciarskich rozpoczęła niedawno przygotowania do kolejnego sezonu zmagań pucharowych. W dobie pandemii koronawirusa odbywanie wszelkich treningów wiąże się z koniecznością przestrzegania specjalnych zaleceń. Jak się jednak okazuje, zasady te nie są respektowane przez Therese Johaug i jej koleżanki.

Pojawienie się na świecie nowego patogenu uniemożliwiło rozegranie końcowej części sezonu wielu zimowych dyscyplin sportowych. Obecnie – mimo trwającej pandemii – wiele ekip rozpoczęło już przygotowania do kolejnej edycji zmagań pucharowych. Wszelkie obozy odbywają się jednak przy zachowywaniu odpowiednich rygorów i zasad bezpieczeństwa. Tyle w teorii… W praktyce wygląda to bowiem jednak nieco inaczej…

Na niespełna sześć miesięcy przed rozpoczęciem następnej odsłony walki o Kryształową Kulę ekipa biegaczek narciarskich z Norwegii szlifuje formę na obozie przygotowawczym w Oslo. Aby zmniejszyć ryzyko zarażenia się koronawirusem, drużyna narodowa musiała przyjąć określone środki ostrożności. Jednym z nich jest konieczność zachowania co najmniej dwumetrowej odległości pomiędzy biegnącymi zawodniczkami. Filmujący wtorkową sesję treningową pracownicy NRK zauważyli jednak, że Norweżki znajdowały się znacznie bliżej siebie niż pozwalają na to obowiązujące restrykcje. Przedstawiciele Stella Pictures zrobili z kolei zdjęcia, na których Therese Johaug i Hedda Östberg Amundsen idą tuż obok siebie.

Sztab szkoleniowy przyznaje z pokorą, że zasady zostały złamane. – Na dzisiejszym treningu nie przestrzegaliśmy własnych zasad. Niestety… Jest to trudne do zrozumienia. Postaramy się mieć większe odległości w trakcie kolejnych treningów – przyznał w rozmowie z NRK cytowany przez Expressen Espen Bjervig, będący kierownikiem norweskiej drużyny narodowej. Na konieczność zachowania należytego dystansu zwracał uwagę lekarz reprezentacji. – Podczas jazdy na nartach powinna istnieć odległość dwóch metrów. Moim zadaniem jest ocena ryzyka. Wiemy, że odległość jest ważnym sposobem na zmniejszenie ryzyka infekcji. Należy tego bezwzględnie przestrzegać – przyznał medyk Norweżek, Öystein Andersen.

Szwedzki dziennik Expressen zauważył jednocześnie, że obozu przygotowawczego nie rozpoczęła jeszcze ekipa „Trzech Koron”. Powodem jest troska o bezpieczeństwo zawodniczek. – Tak długo, jak będzie istniało stosunkowo wysokie ryzyko zarażenia, nie możemy mieć regularnych obozów. Będziemy się jednak starać organizować treningi w pobliżu miejsc, w których mieszkają zawodniczki. Oczywiście, w oparciu o istniejące zasady i wytyczne – przyznał kierownik drużyny narodowej, Anders Byström. W ostatnim czasie wspólne treningi odbyły Charlotte Kalla, Jonna Sundling, Ebba Andersson i Emma Ribom. Panie spotkały się w miejscowości Saxnäs w regionie Västerbotten, gdzie doskonaliły swoją formę przed kolejnym sezonem rywalizacji pucharowej.

Źródło: expressen.se

%d bloggers like this: