Niemiecko – słoweńska dominacja – sytuacja w PŚ po weekendzie w Niżnym Tagile oraz Ruce

Fot. Bobo

Skokowa zima rozkręca się na dobre. Za nami kolejny weekend Pucharu Świata panów w fińskiej Ruce. W Niżnym Tagile sezon z kolei zainaugurowały panie. Jak wyglądają klasyfikacje generalne po rosyjsko-fińskim weekendzie?

Fot. Bobo

PŚ w Ruce: Geiger utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej

Z obwodu świerdłowskiego w żółtej koszulce lidera Pucharu Świata powrócił Karl Geiger. Podopieczny Stefana Horngachera na Rukanunturi zajął piąte oraz drugie miejsce i na ten moment przewodzi stawce z dorobkiem 305 pkt. 53 oczka mniej ma znakomicie dysponowany Słoweniec – Anze Lanisek, który w dzisiejszej rywalizacji odniósł swoje pierwsze w karierze zwycięstwo, a dzień wcześniej był drugi. Trzecią lokatę zajmuje powracający do dobrej dyspozycji inny z Niemców, Markus Eisenbichler, który zgromadził 192 oczka. Tuż za wspomnianą trójką jest wielki nieobecny dzisiejszego konkursu, wczorajszy triumfator Ryoyu Kobayashi. Obecny dorobek 25- latka to 180 punktów, jednak jak wiadomo, nie zostanie on w najbliższym czasie powiększony, bowiem skoczka z Japonii zabraknie na starcie również w Wiśle. Piąty jest Halvor Egner Granerud (160 pkt), który w Ruce był cieniem zawodnika z minionego tygodnia. Przypomnijmy, że aktualny zdobywca Kryształowej Kuli odpadł dwukrotnie w kwalifikacjach. Czołową szóstkę zamyka z kolei Stefan Kraft (146 pkt), który zaliczył dziś ogromny awans z  26. na 7. miejsce. A Polacy? Najlepszy z nich, Kamil Stoch zajmuje dopiero 13. lokatę. 77 punktów to z pewnością nie jest wynik marzenie. Piotr Żyła jest 29. (27 pkt), 32. Dawid Kubacki (20 pkt), 42. Jakub Wolny, który za dzisiejsze 23. miejsce zyskał 8 oczek, a 46. Andrzej Stękała (1 pkt).

PŚ pań w Niżnym Tagile: Austriacka dominatorka i niespodziewana słoweńska kontrofensywa

Za nami również inauguracyjny weekend zmagań w Pucharze Świata pań. Na skoczni Aist (HS 100) w Niżnym Tagile w sobotniej rywalizacji z ogromną przewagą nad rywalkami triumfowała Marita Kramer i to właśnie ona jako pierwsza założyła żółty trykot. Dzień później jednak role się odwróciły. Podopieczna Haralda Rodlauera była dopiero czwarta, a głos zabrały Słowenki. Najlepsza okazała się aktualna mistrzyni świata z obiektu normalnego – Ema Klinec, a druga zwyciężczyni Letniego Grand Prix, jej rodaczka Ursa Bogataj. Na najniższym stopniu podium znalazła się jeszcze Niemka, Katharina Althaus. Klinec z dorobkiem 180 pkt przewodzi stawce. Druga jest Kramer (150 pkt), a trzecia Bogataj (130 pkt). Dalsze lokaty zajmują Althaus (105 pkt), utytułowana Japonka Sara Takanashi (85 pkt) oraz doświadczona Austriaczka, Daniela Iraschko- Stolz (76 pkt). Polki niestety nie zapunktowały.

Teraz zawodnikami rywalizacja w Wiśle, gdzie zaplanowano rywalizację drużynową (4 grudnia) oraz indywidualną (5 grudnia). Panie z kolei o punkty powalczą w norweskim Lillehammer (4-5 grudnia).

źródło: informacja własna