Najnowsze wieści ws. zdrowia Daniela Andre Tandego. “To wręcz sensacyjne”

Fot. YouTube

Serca kibiców skoków narciarskich 25 marca 2021 na chwilę zamarły. To po feralnym upadku norweskiego skoczka. Daniel Andre Tande w trakcie lotu w Planicy runął na zeskok i stracił przytomność. Wszyscy myśleli o najgorszym. Jednak stan zdrowia Norwega zaskoczył wszystkich.

Fot. YouTube

 

Uśmiechnięty mimo dramatu

To był jeden z tych upadków w skokach narciarskich, którego powtórek nie chce się oglądać. W jego efekcie Daniel Andre Tande stracił przytomność i potrzebna była reanimacja. Po wszystkim śmigłowiec przetransportował go do kliniki w Lublanie, gdzie przez kilka dni znajdował się w śpiączce farmakologicznej. Kiedy został z niej wybudzony, czekali na niego już najbliżsi.

Trudno w to uwierzyć, ale już kilka dni później stan zdrowia Tandego mocno się poprawił. – Nie myśl sobie, że tak łatwo się mnie pozbędziecie – miał powiedzieć skoczek do szefa norweskich skoków. Clas Brede Braathen powiedział nawet, że Daniel był znów tym samym uśmiechniętym chłopakiem, którego znał. Chociaż skoki narciarskie nie są najpopularniejszym sportem w kraju Wikingów, to media były zgodne. Niezależnie od tego, co się w ich sporcie wydarzy, to dobre wieści o mistrzu świata w lotach, będą najradośniejszymi w 2021 roku.

Powrót do Norwegii

Tande poczuł się już na tyle dobrze, że mógł wrócić do Norwegii. Jak donosi w rozmowie z Vg.no Braathen, zawodnik trafił pod fachową opiekę norweskich lekarzy. – Wszystko idzie w dobrym kierunku. Rozmowy z Danielem, które przeprowadziłem, napawają optymizmem. To wręcz sensacyjne, że jego stan jest tak dobry po tym feralnym upadku – skomentował Braathen.

– Transport przebiegł pomyślnie i Daniel czuje się dobrze. Trafił do Szpitala Uniwersyteckiego Akershus pod Oslo. Tam Daniel jest w dobrych rękach i nadal jest leczony z powodu odniesionych obrażeń. Zawodnik i jego rodzina potrzebują teraz czasu na odpoczynek – wyjaśnił lekarz norweskiej drużyny Guri Ranum Ekaas.

Źródło: VG

Mateusz Król
Obserwuj