Nadużycia w kombinezonach? Dyrektor PŚ: “Wszystko jest dobrze”

Skoki narciarskie od dłuższego już czasu zmagają się z kłopotami związanymi z kombinezonami i ich krojem. Padały różnego rodzaju oskarżenia o oszustwa, o naciąganie strojów, a teraz fińscy działacze zwracają uwagę na różnice pomiędzy kombinezonami zawodników różnych nacji. 

Wszyscy skoczkowie oraz kombinatorzy norwescy przechodzą testy w ten sam sposób i rywalizują według tych samych zasad.  Nie da się jednak ukryć, że co jakiś czas na światło dzienne wychodzą porównania kombinezonów skoczków reprezentujących różne nacje. Tym razem fińscy działacze zwrócili uwagę na różnice pomiędzy strojami Finów a Niemców oraz Norwegów.

Eksperci Yle Sport Tommi Nikunen oraz Jari Mantila podkreślili, że widzieli bardzo duże różnice pomiędzy indywidualnymi sportowcami. Kombinezony według ich obserwacji wydawały się być znacznie węższe dla Finów niż dla sportowców z prężnie funkcjonujących federacji takich jak Niemcy czy Norwegia. – W strojach wielu sportowców jest wiele miejsca –  ocenił Nikunen.

Porównaniu uległy kombinezony między innymi Ilkki Herola oraz Jarla Magnusa Riibera. Dyrektor kombinacji norweskiej FIS Lasse Ottesen, któremu zostało przekazane porównanie fotografii, zachowuje chłodną głowę i uspokaja. Według niego porównanie nie oddaje prawdziwego obrazu sytuacji. – Obaj przyjęli różne pozy. Ich sylwetki nie są takie same, a długość nóg jest inna – wyjaśnił. – Istnieje wiele czynników wpływających na pomiar kostiumów. Nadal uważamy, ze sytuacja jest normalna, wszyscy są równi wobec zasad – podkreślił.

Według Nikunena i Mantili testowanie kombinezonów na Pucharze Świata jest staromodne i nie powinno mieć miejsca w 2020 roku. Zdaniem fińskich ekspertów powinno być to rozwijane na przykład poprzez skanowanie ciała. Według Ottesena, Międzynarodowa Federacja Narciarska jest otwarta na nowe technologie i nieustannie stara się wdrażać te już istniejące. Zwraca jednak uwagę, że stosowanie nowych wynalazków jest nadal kosztowne.

Źródło: yle.fi.