fot. M. Król

Czwartkowy konkurs zaczął się bardzo dobrze dla Szczepana Kupczaka, który po skoku zajmował jedenastą pozycję. Po biegu spadł jednak o szesnaście lokat. – Odpadłem zupełnie na trzecim kole i już kompletnie nie było ze mnie nic. Byle dotrwać do mety – mówił lepszy z Polaków po dzisiejszym występie.

fot. M. Król

Była wiara w to, że uda się utrzymać wyższe miejsce po udanym skoku?

Chyba moja ambicja zawsze bierze górę na tym, co potrafię, i co jestem w stanie pokazać. Obrałem taką taktykę, że będę się trzymał od pierwszego skoku razem z tymi mocniejszymi chłopakami, żeby dorwać tę grupkę przed mną, w której byli Seidl, Ilves. Oni biegają na podobnym poziomie jak ja, tak że podjąłem ryzyko. Nie udało się, bo odpadłem zupełnie na trzecim kole i już kompletnie nie było ze mnie nic. Byle dotrwać do mety.

Jak oceniasz trasę?

Bardzo trudna. Nie ukrywam, że ten jeden podbieg, który trwa z 800 metrów, daje w kość niemiłosiernie. Na tym podbiegu na bodajże drugim kole już dałem wszystko, co miałem, i odpadłem.

Ze skoku na 128,5 metra na pewno jesteś bardzo zadowolony.

Tak, choć nie ukrywam, że tam była możliwość jeszcze urwać dwadzieścia, trzydzieści sekund. Lądowanie nie do końca udane plus to, że w próbnej serii skoczyłem 111 metrów i ze 111 na 128 jest troszkę różnica. Byłem w szoku, bo to był najdalszy skok na moich zawodach tutaj. Mamy jeszcze team sprint przed sobą. Jeśli uda mi się to powtórzyć, to będę gotowy na to, żeby ten skok wykończyć.

Jak przystępował do tego biegu, to tak realnie miejsce w dwudziestce to był cel?

Nawet w piętnastce, bo tam były straty dość duże. Myślałem, że ten bieg się inaczej poukłada, tak że sądziłem, że w tej piętnastce się obrócę. Na ostatnim kole już walczyłem tylko o to, żeby dobiec do tej mety, bo naprawdę umarłem dzisiaj.

Andrzej mówił, że będziecie walczyć o ósemkę w team sprincie. Patrząc na te wyniki, przy twojej dobrej dyspozycji na skoczni jest to faktycznie realne, żeby spróbować powalczyć.

Myślę, że jest. Nie będę teraz składał deklaracji, bo po dzisiejszym biegu różnie to bywa, ale na pewno damy z siebie wszystko i będziemy walczyć o to, żeby było jak najlepiej.

Miejsce w ósemce dawałoby wam jakieś stypendium?

Trudno powiedzieć. Nie wiem, jak to w regulaminach widnieje, czy za ten start jest stypendium. Andrzejowi bardzo by się przydało, mi nie ukrywam też, bo wkładamy w to dużo czasu i nie mamy możliwości pracy dodatkowej. Bardzo by pomogło, jeśli byłoby stypendium z tego. 

19-latek, mistrz świata juniorów wygrywa tutaj, goni doświadczonych zawodników. Jest kawał talentu. 

Tu się rodzą niebywałe talenty, bo Jens Lurås Oftebro też był mistrzem świata juniorów i pokazywał, że potrafi w najwyższej stawce walczyć o medale. Młodzi cisną na tych starszych, nie jest tak łatwo utrzymać się nawet dla starszych zawodników w czołówce przez dłuższy czas.

A wydawałoby się, że to jest jednak dyscyplina dla bardziej doświadczonych zawodników.

Tak, tylko że ci młodsi zawodnicy, którzy wychodzą z krajów, które są dużo bardziej rozwinięte, mają możliwość korzystania z doświadczenia starszych zawodników. Dlatego jest to pomocne na pewno, że już mogą z tego wyższego pułapu walczyć o najwyższe cele. 

To taki zawodnik, który na lata może zdominować kombinację norweską? 

Różnie to bywa, u nas w kombinacji skok ma dużo do powiedzenia. Jeśli utrzyma formę skokową na tym poziomie, co prezentuje w tym momencie, myślę, że będzie się obracał w topie przez dłuższy czas.

To chyba dobrze dla dyscypliny, że nie tylko Norweg, nie tylko jak wcześniej Niemcy, ale pojawiają się też inni.

W końcu, bo ten zeszły sezon był troszkę nudny. Nawet z mojej perspektywy, jak to obserwowałem. Przybiegając na metę, patrząc, że znów wygrał Norweg, to było troszkę smutne, ale widać, że teraz są przetasowania, bo i Japończycy się pojawiają, i Austriacy, nawet Fin, Ilkka Herola tutaj zdobył medal. To jest bardzo ciekawe i myślę, że pozytywne dla dyscypliny.

Z Oberstdorfu dla Sportsinwinter.pl, Mateusz Król

Partner relacji z MŚ w Oberstdorfie 2021:

Szczegółowy program MŚ w Oberstdorfie 2021 znajdziecie tutaj.

Raport Specjalny – MŚ w Oberstdorfie 2021 – kliknij poniżej