MŚ w Oberstdorfie 2021. Polskie skoczkinie wciąż walczą ze stresem. “Czuć, że to są mistrzostwa świata”

fot. Jyrki Hämäläinen

Zmagania w drużynach mieszanych dobiegły końca, a tymczasem polska drużyna zajęła szóstą lokatę. W jej skład weszli Anna Twardosz, Kamila Karpiel, Piotr Żyła i Dawid Kubacki. Skoczkinie skomentowały niedzielne wydarzenia z Oberstdorfu, swoją formę i kwestie finansowe. 

fot. Jyrki Hämäläinen

Anna Twardosz i Kamila Karpiel to kobiety, które wystąpiły w niedzielnych zmaganiach drużyn mieszanych w polskim teamie wraz z Piotrem Żyłą i Dawidem Kubackim. Najwyższe odznaczenie, czyli złoty medal i tytuł mistrzów świata zdobyła drużyna niemiecka. Polacy natomiast zajęli szóste miejsce pokonując w serii finałowej reprezentacje Czech i Rosji. W konkursie panie zaliczyły niezły występ. Anna Twardosz dwukrotnie osiągnęła odległość 85 metrów, natomiast Kamila Karpiel lądowała na 78. oraz 82. metrze.

– To były dwa równe skoki – zaczęła swoją wypowiedź Anna Twardosz. – Skaczą obok mnie mistrzowie świata, to jest stres i odpowiedzialność. Zdecydowanie stres mam ciągle taki sam. Walczę z tym cały czas, ale on ciągle jest – powiedziała. Odniosła się również do Piotra Żyły. – Czego mogłabym się od niego nauczyć? U niego tego nie widać, że się stresuje i ma takie “kopyto” na progu – stwierdziła. Skomentowała także sprawę stypendiów ministerialnych. – Dla mnie to byłaby bardzo duża pomoc. Obecnie nie mam praktycznie żadnego dochodu. Mam stypendium z uczelni, ale to są takie pieniądze, że nie wystarczają nawet na paliwo, żeby dojechać na treningi, więc to będzie duże odciążenie – zakończyła.

Kamila Karpiel była obecna na Mistrzostwach Świata w Seefeld w 2019 roku. Czy może porównać te dwie imprezy? – Nie, tu czuć, że brakuje trochę tej atmosfery i kibiców, ale poziom jest bardzo wysoki i odczuwam bardzo mocny stres. Czuć, że to są mistrzostwa świata. Staram sobie radzić ze stresem, zaplatam palce serdeczny i środkowy, próbuję uspokoić oddech i skupić się na pozytywach – podkreśliła. – Jak na obecny poziom jaki prezentuję, to były dobre i solidne skoki, ale odczuwam dużo braków i operację. Doskwiera mi to, bo chciałabym czegoś więcej, a nie dam rady przeskoczyć fizycznie niektórych rzeczy – powiedziała.

Zawodniczka przyznała również, że względem zmagań w Seefeld czuje się obecnie w gorszej dyspozycji. – Szósty wynik to dobry wynik. Nie mogę powiedzieć, że zły, bo chłopcy naprawdę wykonali dobrą robotę. Prezentują bardzo wysoki poziom i w sumie to dzięki nim jesteśmy na tym miejscu – przyznała. – Stypendium będzie miało bardzo duże znaczenie, bo nie pracuję. Faktycznie mam sponsora, Moreso mi bardzo dużo pomaga. Tak naprawdę to dzięki nim mogłam przez te dwa lata trenować. Na pewno to też będzie duża pomoc, bo nie będę żyła jak to się mówi “na garnuszku u rodziców”. Na pewno spożytkuję to w dobry sposób wkładając dużo w sport – zakończyła Polka.

Z Oberstdorfu dla Sportsinwinter.pl, Mateusz Król.

Partner relacji z MŚ w Oberstdorfie 2021:

Szczegółowy program MŚ w Oberstdorfie 2021 znajdziecie tutaj.

Raport Specjalny – MŚ w Oberstdorfie 2021 – kliknij poniżej