Mistrzyni świata odpuszcza sezon olimpijski. Problemem waga

fot. M. Król

Utytułowana norweska skoczkini narciarska, Maren Lundby nie wystartuje w najbliższym sezonie zimowym, a co za tym idzie również i na przyszłorocznych Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie. Złota medalistka olimpijska z Pjongczangu swoją decyzję tłumaczy problemami z utrzymaniem odpowiedniej wagi i chęcią zrzucenia jej w odpowiedzialny sposób.

fot. M. Król

Maren Lundby to nietuzinkowa postać dla kobiecych skoków narciarskich. Podopieczna Christiana Meyera trzykrotnie w swojej karierze sięgnęła po Kryształową Kulę za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, a także dwukrotnie zdobywała mistrzostwo świata oraz raz złoto olimpijskie.

Problemy zdrowotne i ciężka zima zakończona happy endem

Poprzedni sezon zimowy był dla Norweżki jednak niezwykle trudny, gdyż przez problemy zdrowotne nie mogła ona w odpowiedni sposób się do niego przygotować. Znalazło to swoje odzwierciedlenie w prezentowanych przez nią wynikach. Lundby ani razu nie stanęła bowiem na podium pucharowego konkursu, kończąc zeszłoroczną zimę dopiero na 8. miejscu w klasyfikacji generalnej. Przełom nastąpił jednak podczas czempionatu w Oberstdorfie, podczas którego 27-latce nie udało się obronić co prawda tytułu sprzed dwóch lat, wywalczonego na obiekcie normalnym w Seefeld, jednak zgarnęła ona pełną pulę kilka dni później, podczas rywalizacji na skoczni dużej.

Nietypowa forma przygotowań i odpuszczenie olimpijskiej zimy

Skoczkini ze Skandynawii nie zobaczyliśmy już w dalszej części sezonu 2020/21 z powodu wyczerpania organizmu, a także podczas tegorocznego Letniego Grand Prix, kosztem występu w norweskiej edycji Tańca z Gwiazdami.

Jak się okazuje, Norweżka nie wystartuje również zbliżającej się zimy, odpuszczając m.in. start na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie. Sama zawodniczka tłumaczy swoja decyzję problemami z utrzymaniem wagi i chęcią jej zrzucenia w odpowiedzialny sposób. – Skoki narciarskie są niezwykle wymagającą dyscypliną, szczególnie w kontekście utrzymania odpowiedniej masy ciała. To dla mnie wyjątkowo trudna decyzja, ale uważam, że to dobry wybór. Robię to po to, żeby zadbać o siebie, a droga na skróty nie jest rozwiązaniem – wyjaśniła w rozmowie z dziennikarzami NRK.

– Moje ciało w ostatnim czasie mocno się zmieniło, dlatego nie zamierzam za wszelką cenę poświęcać się dla wyjazdu na igrzyska. Bardzo zależy mi na długiej karierze, więc tym bardziej nie jest mi z tym wszystkim łatwo, ale tej zimy mnie zabraknie – dodała Lundby.

Podopieczna Christiana Meyera zdementowała również plotkę sugerującą, że za jej obecne problemy odpowiada udział w tanecznym show. – Kłopoty z wagą towarzyszyły mi również minionej zimy. Mimo wszystko udało mi się ją zakończyć całkiem dobrym wynikiem ( Mistrzostwo Świata w Oberstdorfie – przyp. red). Absolutnie nie żałuję tego, jaki kierunek obrałam. Świetnie się bawię i jestem bardzo szczęśliwa. Zapewniam, że z moim zdrowiem jest absolutnie wszystko w porządku i szczerze mówiąc, nigdy nie czułam się lepiej. Po prostu nie jestem gotowa na skakanie i mam nadzieję, że ludzie to zrozumieją – spuentowała triumfatorka 30 – pucharowych konkursów.

Przypomnijmy, że pierwsze konkursy Pucharu Świata kobiet w sezonie 2021/22 odbędą się w dniach 26-27 października w rosyjskim Niżnym Tagile.

źródło: NRK