Dawid Kubacki: „Rzadziej startujemy w konkursach, częściej trenujemy”

Dawid Kubacki zaprezentował wysoką formę w kwalifikacjach do niedzielnego konkursu FIS Grand Prix w Zakopanem, “wskakując” na drugie miejsce, tuż za zwycięzcą, Kilianem Peierem. Zawodnik skomentował swój występ oraz opowiedział o swojej nowej pasji – lotach na szybowcach.

Skoczek z Szaflar podsumował swoje występy w dzisiejszych dwóch oficjalnych treningach oraz kwalifikacjach do niedzielnego konkursu indywidualnego. – Jestem zadowolony ze wszystkich skoków, które dziś oddałem. Nie było większych błędów, pozostały do dopracowania detale. Mogę powiedzieć, że mam solidną bazę, mimo, że nie skakałem jakiś czas – powiedział Kubacki.

Przerwa od startów to zamierzone działanie nowego szkoleniowca polskich skoczków, który w sezonie letnim stawia na solidne przygotowanie zawodników do zimy kosztem rzadszych startów w konkursach z cyklu FIS Grand Prix. – Mogłoby się wydawać, że współpraca z trenerem Dolezalem oznacza więcej odpoczynku w ramach przygotowania do sezonu zimowego, niż za czasów Stefana Horngachera, jednak gdyby policzyć wszystkie dni pracy, myślę, że wyszłoby po równo w obu przypadkach. Faktycznie, rzadziej startujemy w konkursach, ale częściej trenujemy – zdradził 29-latek.

Kubacki opowiedział również o swojej nowej pasji – lotach na szybowcach – którą od kilku tygodni rozwija zdobywając nowe umiejętności w Aeroklubie w Nowym Targu. – Jestem wciąż na etapie szkolenia, dążę do ukończenia instruktorskiej termiki. Później będę mógł rozpocząć indywidualną, a dopiero później zadania przygotowujące do zdobycia licencji pilota szybowcowego. Na koniec czeka mnie egzamin. To uzupełnienie mojej miłości do latania i bycia w powietrzu, którą wykazywałem od dziecka. Moją uwagę koncentruję na skokach, jednak w wolnej chwili chętnie spędzam czas na lotnisku czy z modelami – zdradził mistrz świata ze skoczni normalnej z Seefeld.

Nowa pasja Dawida zrodziła się z miłości do przebywania w powietrzu, którą od dziecka realizuje skacząc na nartach. Loty na szybowcach pozwoliły mu jednak uzyskać nową perspektywę. – Dzięki rozpoczęciu kursu w aeroklubie pierwszy raz miałem szansę latać nad Tatrami. We wcześniejszych lotach zapoznawczych nie miałem takiej okazji. To było wyjątkowe uczucie „powłóczyć” się po szczytach szybowcem. Póki jest wysokość, moje naturalne środowisko, nie ma stresu – zakończył reprezentant Polski.

Magdalena Janeczko

Korespondencja z Zakopanego

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: