Kontuzja szwedzkiej gwiazdy. Co z igrzyskami?

fot. M. Rudzińska

Nie tak wyobrażała sobie końcówkę listopada dwukrotna mistrzyni świata z Oberstdorfu, Jonna Sundling. W wyniku upadku mającego miejsce na zawodach w Gaellivare znakomita szwedzka biegaczka narciarska w ostatni weekend nabawiła się kontuzji ręki. Pod znakiem zapytania stanął jej występ na zbliżających się igrzyskach olimpijskich.

fot. M. Rudzińska

Wielki talent kontuzjowany

Jonna Sundling jest jedną z czołowych postaci szwedzkich biegów narciarskich. Specjalizuje się ona w rywalizacji sprinterskiej, co udowodniła choćby podczas ostatnich mistrzostw świata, które odbyły się w Oberstdorfie w dniach 24 lutego – 7 marca 2021 roku. 26-latka przywiozła z nich dwa złote medale – oba wywalczone właśnie w sprincie (indywidualnym oraz drużynowym). Ponadto, w sezonie 2019/2020 zajęła ona drugie miejsce w klasyfikacji sprinterskiej Pucharu Świata, ustępując w tym zestawieniu jedynie swej rodaczce, Linn Svahn.

Od pewnego czasu wiadomym jest, iż z powodu problemów zdrowotnych ta druga nie wesprze swej drużyny w nadchodzącej edycji Pucharu Świata. Teraz okazuje się, że przynajmniej przez jakiś czas na pucharowych trasach nie ujrzymy także Jonny Sundling. Jej absencja spowodowana jest kontuzją ręki, jakiej zawodniczka nabawiła się w trakcie zeszłotygodniowej rywalizacji w Gaellivare.

Badanie wykazało, iż w wyniku upadku doszło do zerwania więzadła. – Szacowany czas noszenia ręki w gipsie wynosi cztery tygodnie – powiedział w rozmowie z aftonbladet.se lekarz szwedzkiej kadry narodowej, Jan Wall. Sama zawodniczka bardzo ostrożnie podchodzi do tematu terminu swojego powrotu. – Nie spekuluję, kiedy znów będę mogła startować w zawodach – przyznała w wydanym oświadczeniu biegaczka z Umea.

Igrzyska zagrożone?

Kontuzja tuż przez rozpoczęciem sezonu olimpijskiego stawia pod znakiem zapytania występ Szwedki na najważniejszej imprezie czterolecia, która w dniach 4-22 lutego 2022 roku odbędzie się w Pekinie. Optymistycznie do tej kwestii podchodzi jednak lekarz reprezentacji. – Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, nie przekreślamy szans na występ na igrzyskach. Ma swój bilet olimpijski i jest przekonana, że go nie straci – dodał medyk.

Spokój zachowuje również sama poszkodowana. – Jest tylko jedna droga, by podążać do przodu. Będę mogła zrobić wiele alternatywnych treningów i dzięki temu czuć się spokojną – powiedziała Jonna Sundling.

Wzór do naśladowania

Dwukrotna mistrzyni świata przyznała także, że wielką inspiracją jest dla niej gwiazda pływania, Sarah Sjoostroom, którą kontuzja łokcia wyeliminowała z rywalizacji na cztery miesiące. Po tym wszystkim wróciła ona jednak silniejsza. Wystartowała na igrzyskach olimpijskich w Tokio, gdzie wywalczyła srebrny medal.

– Sarah Sjoostroom jest dla mnie wzorem do naśladowania. W sytuacji, w której się teraz znalazłam, jeszcze bardziej inspiruje mnie Sarah i to, co zrobiła. Sarah natychmiast po kontuzji postanowiła zaakceptować sytuację i zrobić wszystko, co w jej mocy. I udało jej się zdobyć srebro olimpijskie. Już wcześniej radziłam sobie z niepowodzeniami w mojej karierze i wiem, że mogę stosunkowo szybko przez to przejść, jeśli będę myśleć pozytywnie i wykonywać swoją pracę – przyznała Sundling. Oby – podobnie jak jej inspiracja – także i ona po powrocie do pełni zdrowia dokonała wielkich rzeczy.

Źródło: aftonbladet.se