Jedna z czołowych ekip nie wystąpi w Zakopanem. Powodem słabe wyniki

Sezon 2022/23 wyjątkowo nie układa się po myśli reprezentacji Japonii. W odpowiedzi na fatalne wyniki zawodników z tego kraju, sztab szkoleniowy podjął decyzję o wycofaniu Ryoyu Kobayashiego i spółki z zawodów Pucharu Świata w Zakopanem, które zaplanowano na przyszły weeekend (14-15.01).

Fot. Bobo

Japończycy nie wystąpią w Zakopanem

Informację o nieobecności Japończyków jako pierwszy przekazał dziennikarz Kanału Sportowego – Wojciech Piela, który rozmawiał z sekretarzem Polskiego Związku Narciarskiego i Snowboardu – Janem Winkielem. Był on gościem “Programu Wysokich Lotów” emitowanego na Kanale Sportowym. Polski działacz wyjawił, iż na starcie sobotniego konkursu drużynowego w Zakopanem (14.01) pojawi się osiem reprezentacji – Polska, Austria, Norwegia, Słowenia, Niemcy, Finlandia, USA i Rumunia. Wśród wymienionych zabrakło drużyny japońskiej.

Podjęta decyzja może oznaczać chęć spokojnego przygotowania się do zawodów Pucharu Świata w Sapporo, które odbędą się tuż po zakopiańskim weekendzie (20-22.01). Japończycy stosowali już w przeszłości takie praktyki.

Zapaść widoczna gołym okiem

Po zdobyciu minionej zimy Kryształowej Kuli przez Ryoyu Kobayashiego, nikt nie spodziewał się, że japońskie skoki znajdą się w tak głębokim kryzysie. O skali problemu świadczą osiągane wyniki. W zakończonym już Turnieju Czterech Skoczni najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem z Kraju Kwitnącej Wiśni był właśnie wspomniany Kobayashi. Zajął on jednak dopiero 18. pozycję. Do zwycięskiego Halvora Egnera Graneruda stracił aż 312,1 pkt. Mistrz olimpijski z Pekinu punktował w Oberstdorfie, Garmisch-Partenkirchen oraz Bischofshofen, lecz były to lokaty w drugiej dziesiątce. Na Bergisel z kolei odpadł po pierwszej serii. Pozostali spisali się jeszcze gorzej. 35. był Naoki Nakamura, 47. Ren Nikaido, 50. Yukiya Sato, 55. Junshiro Kobayashi, a 62. Keiichi Sato.

W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata jest niewiele lepiej. Najlepszy z Japończyków – Ryoyu Kobayashi jest dopiero 20. Sam zainteresowany jedynie trzykrotnie meldował się w czołowej dziesiątce konkursów, a najwyżej był siódmy na inaugurację w Wiśle. W fińskiej Ruce błysnął Naoki Nakamura. 25-latek stanął tam na najniższym stopniu podium, jednak występ ten należy traktować jako jednorazowy wybryk.

W Pucharze Narodów z kolei Japończycy zajmują dopiero szóstą lokatę z dorobkiem zaledwie 406 punktów.

źródło: Kanał Sportowy