Jan Antolec po Biegu Piastów: “Dzisiaj trochę się podbudowałem”

fot. Mateusz Król

fot. Mateusz Król

Od sześciu lat Polacy czekają na zwycięstwo swojego biegacza w Biegu Piastów. Bardzo blisko wczoraj był Jan Antolec, którzy przegrał minimalnie na finiszu z Czechem Jirim Rocarekiem. – Żałuję, że nie zaatakowałem na ostatnim kilometrze – mówił kadrowicz Antolec po zawodach.

Przez kilkanaście ostatnich kilometrów Jan Antolec o zwycięstwo w rywalizacji na 50 km Biegu Piastów walczył tylko z dwójką Czechów – Jirim Rocarekiem i Jakubem Psenicka. Jiri i Jan pod koniec biegu zgubili Jakuba. Sami rozstrzygnęli sprawę zwycięstwa na finiszu. Polakowi zabrakło niewiele. – Celowałem przed startem miejsce na podium. Jestem na nim i z tego powodu czuję zadowolenie – opowiadał Jan Antolec. – Przed wejściem na finisz musiałem atakować po zewnętrznej i to kosztowało mnie zwycięstwo. Żałuję, że nie zaatakował kilometr przed metą, bo czułem się mocny – dodawał.

Dla niespełna dwudziestoośmioletniego kadrowicza ten sezon jest bardzo trudny. Przed zimą wraz z trójką kolegów przygotowywali się w Norwegii. Nie przyniosło to jednak spodziewanego efektu, przez co Janek nie znalazł się w kadrze na igrzyska. – Po dzisiejszym biegu trochę się podbudowałem, bo nie pojechałem na igrzyska i od razu zacząłem przygotowania do tego biegu – przyznał. Jak zareagował na decyzję o braku powołania do kadry na Pjongczang? – Mówi się trudno, żyje się dalej, ale powiem szczerze, że zaskoczyła mnie ta informacja – przyznał. – Chciałbym w tym sezonie wystartować jeszcze podczas finałowej rywalizacji w Falun – uzupełnił.

Galeria zdjęć 42. Bieg Piastów

Z Polany Jakuszyckiej dla Sportsinwinter.pl,
Mateusz Król

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.