Historia PŚ w biegach. Norwegowie trzymają się mocno. Staszel na podium

fot. Ivar Aaserud/VG

fot. Ivar Aaserud/VG

Druga odsłona nieoficjalnej wciąż rywalizacji w Pucharze Świata w biegach narciarskich obfitowała w liczne sukcesy reprezentantów Norwegii. Zwycięzcą zmagań pucharowych w roku 1975 został Oddvar Brå. Poczynaniom panów w dalszym ciągu mogły jedynie przyglądać się biegaczki narciarskie.

Inauguracja drugiej edycji Pucharu Świata w biegach narciarskich miała miejsce 8 stycznia 1975 roku we włoskim Kastelruth. W biegu na dystansie 30 kilometrów najlepszy okazał się wówczas Odd Martinsen z Norwegii, który tryumfował także w kolejnych zawodach – biegu rozegranym w szwajcarskim ośrodku narciarskim w Le Brassus na trasie liczącej 15 kilometrów. W starcie tym z bardzo dobrej strony pokazał się – jak mawiała wspominana w poprzednim tekście Józefa Majerczyk-Chromik – „ten wielki człowiek, wysoki, chłopak z Witowa, zacięty, niesamowity”. Jan Staszel, bo o nim mowa, po sukcesach na czempionacie, który odbył się rok wcześniej w szwedzkim Falun, nie spoczął na laurach. Co więcej, pracował jeszcze ciężej niż dotychczas. Dzięki znakomitym rezultatom Staszela na imprezie mistrzowskiej zmieniło się podejście do szkolenia polskich narciarzy biegowych. Przed rozpoczęciem sezonu kadra pierwszy – i jak się później okazało – nie ostatni raz odbyła zgrupowanie na lodowcu w Dachstein. Solidny trening na wysokości pociągnął za sobą oczekiwane rezultaty. Jednym z nich było trzecie miejsce Jana Staszela we wspomnianym biegu na dystansie 15 kilometrów w Le Brassus, gdzie Polak musiał uznać wyższość jedynie dwóch reprezentantów „kraju fiordów” – Odda Martinsena i Magne Myrmo. W dalszej części sezonu urodzony w 1950 roku dzianiszanin nie stanął już na podium zawodów pucharowych. Wielokrotnie święcił on jednak momenty chwały w biegach rozgrywanych na terenie Polski.

Zwieńczeniem rywalizacji w Szwajcarii były zawody sztafet, w których najlepsi okazali się Szwedzi. Co ciekawe, w czołowej trójce zabrakło wówczas miejsca dla znakomitych Norwegów. Interesujący jest też fakt, iż niegdysiejsze starty sztafetowe znacznie różniły się od tych, które znamy współcześnie. Po pierwsze, daną drużynę reprezentowało trzech (a nie czterech) zawodników, po drugie zaś – inny był także dystans, jaki mieli do pokonania sportowcy. Każdy z reprezentantów kraju miał bowiem do przebiegnięcia nie 7,5 kilometra (jak ma to miejsce w dzisiejszych czasach), a 10 kilometrów. W ostatecznym rozrachunku drużyny – tak jak „dzisiaj” – łącznie pokonywały dystans 30 kilometrów.

Po zawodach w Le Brassus zawodnicy przenieśli się do Reit im Winkl w Niemczech, gdzie – tak jak w „państwie Helwetów” – rywalizowali w biegu na dystansie 15 kilometrów oraz sztafecie. W pierwszej z tych konkurencji najlepiej tym razem poradził sobie reprezentant Niemieckiej Republiki Demokratycznej, Gerhard Grimmer. W rywalizacji zespołowej po raz kolejny równych nie mieli sobie Szwedzi.

Mające miejsce 27 stycznia 1975 roku zmagania w Ramsau am Dachstein „padły łupem” Odda Martinsena, dla którego było to trzecie – i ostatnie – w sezonie pucharowe zwycięstwo. Kilka dni później (tj. 1 lutego) był on jeszcze trzeci w biegu na 15 kilometrów, który rozegrano w Falun. Jeśli chodzi o kolejne jego podia w drugiej edycji zmagań pucharowych, to należy w tym miejscu postawić kropkę, co niniejszym autorka tego felietonu czyni (KROPKA).

W tym samym biegu, w którym Martinsen wywalczył ostatnie podium w roku 1975, o swym istnieniu przypomniał wszystkim Thomas Magnusson ze Szwecji, który rok wcześniej w Falun został mistrzem świata w biegu na dystansie 30 kilometrów, w którym brąz wywalczył Jan Staszel. Interesujący jest fakt, iż podczas Pucharu Świata w Falun (oczywiście w roku 1975) zmieniono sposób rozgrywania sztafety. Zgodnie z „nowymi” zasadami, daną drużynę reprezentowało czterech zawodników, przy czym każdy – jak to było wcześniej – musiał przebiec 10 kilometrów. Zmiana ta sprawiła, iż niepokonani w 1975 roku Szwedzi musieli uznać wyższość reprezentantów Związku Radzieckiego. Dzień później jednak reprezentujący „trzy korony” Sven-Åke Lundbäck – tryumfując w biegu na dystansie 30 kilometrów – pomścił niepowodzenie swego zespołu.

Po rywalizacji w Falun czołowi biegacze świata przenieśli się do Lahti, by tam walczyć o kolejne punkty do klasyfikacji pucharowej. W starcie na 15 kilometrów smak zwycięstwa w zmaganiach indywidualnych poczuł członek zwycięskiego teamu z Falun – Wassili Rotschew. Kilka dni później, a dokładnie 2 marca 1975 roku, ze swojego pierwszego tryumfu wywalczonego w pojedynkę cieszył się – jak się później okazało – zwycięzca drugiej edycji Pucharu Świata w biegach narciarskich, Oddvar Brå. Tryumf w biegu na „królewskim” dystansie 50 kilometrów był początkiem pięknej serii pięciu indywidualnych podiów z rzędu… serii, której ostatni akt miał miejsce w kolejnym sezonie, a dokładnie 3 stycznia 1976 roku. Do zwycięstwa w Lahti Brå dołożył także drugie miejsce w Oslo oraz – na zakończenie sezonu – kolejny tryumf w „maratonie”. Wieńczący drugą odsłonę rywalizacji pucharowej bieg na 50 kilometrów okazał się niezwykle szczęśliwy dla Norwegów, którzy „na własnym terenie” nie okazali się nader gościnni dla „przyjezdnych”. Zajęli oni bowiem trzy czołowe miejsca, udowadniając tym samym, kto wiedzie prym w dyscyplinie sportu zwanej „biegami narciarskimi”.

Ostatecznie najlepszy w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata 1975 okazał się – jak już wspominano – Oddvar Brå. W dowód uznania swych zasług w tym samym roku został on odznaczony Medalem Holmenkollen, będącym jedną z najważniejszych nagród przyznawanych sportowcom szczególnie zasłużonym dla rozwoju narciarstwa klasycznego i biathlonu. Tuż za urodzonym w Hølondzie zawodnikiem w końcowej klasyfikacji znalazł się inny Norweg, który znakomicie spisywał się szczególnie w pierwszej części opisywanego sezonu. Mowa tu oczywiście o Oddzie Martinsenie. W czołowej dziesiątce uplasowali się jeszcze dwaj reprezentanci „kraju fiordów”. Tuż za podium zmagania zakończył zwycięzca premierowej edycji Pucharu Świata, Ivar Formo. Piątą lokatę zajął z kolei – nagrodzony Medalem Holmenkollen w roku 1972 – Magne Myrmo. Wydawało się, że dominacja Norwegów jest niezaprzeczalna. Tymczasem jednak po raz drugi z rzędu w najlepszej trójce klasyfikacji generalnej znalazł się nie Norweg, a prawie dwumetrowy Fin, Juha Mieto…

Źródła: informacja własna; Wikipedia; D. Ludwiński, Droga do Justyny Kowalczyk. Historia biegów narciarskich, Wydawnictwo SQN, Kraków 2014.

%d bloggers like this: