Długo wyczekiwany sukces. Norwegia oszalała. “Niesamowity sportowiec”

Screen: Eurosport

71. Turniej Czterech Skoczni przeszedł do historii. Złoty Orzeł trafił do Halvora Egnera Graneruda. W Norwegii wszyscy oszaleli z radości, Trudno się jednak dziwić. To pierwszy triumf skoczka z tego kraju w niemiecko-austriackiej imprezie od sezonu 2006/07.

Screen: Eurosport

Teatr jednego aktora

Podopieczny Alexandra Stoeckla nie miał sobie równych w tegorocznej edycji prestiżowej imprezy. Wygrał w Oberstdorfie, Garmisch-Partenkirchen oraz w Bischofshofen. Jedynie w Innbsrucku musiał uznać wyższość Dawida Kubackiego. Skoczek z Asker zgromadził łącznie 1191,2 pkt – to największy dorobek punktowy w historii.

– O to mi chodziło tej zimy. To była jedyna rzecz, na którą naprawdę zwróciłem uwagę. Właśnie po to trenowałem. Po to była każda dodatkowa seria przysiadów. W tej chwili to wszystko ma znaczenie – powiedział Granerud, cytowany przez NRK.

– Całe życie marzyłem o tym, żeby być w tym miejscu. To emocjonujące, bo skakanie to coś wyjątkowego – dodał 26-latek.

Sam zainteresowany dopiero po wejściu na podium zrozumiał czego dokonał.

– Ostrzegali mnie, że Złoty Orzeł może dość sporo ważyć, ale nie myślałem, że aż tyle – stwierdził z uśmiechem na ustach.

Pokonał własne słabości

– Szczerze to nie wiem, co powiedzieć. Halvor dokonał czegoś, czego nikomu nie udało się osiągnąć od 16 lat, czyli wygrać Turniej Czterech Skoczni. Uczynił to w znakomity sposób. W ostatnim skoku widać było u niego duże napięcie, ale mimo obniżenia belki i tak skoczył najdalej. Co mam więcej powiedzieć? Stał się niesamowicie dobry w skupianiu się na stronie sportowej – skwitował menedżer drużyny narodowej Alexander Stöckl w rozmowie z VG.

Przypomnijmy, iż ostatnim Norwegiem, który wygrał Turniej Czterech Skoczni był Anders Jacobsen. Dokonał tego w sezonie 2006/07. Poza wspomnianą dwójką triumf odniosło jeszcze siedmiu innych skoczków z tego kraju.

Rodzina dodała mu skrzydeł

Wzruszenia z występu swojego podopiecznego nie krył dyrektor reprezentacji Norwegii w skokach narciarskich – Clas Brede Braathen. – Cholernie na to zasłużył. Sukces ten ma jednak wielu ojców. Należy pamiętać o jego rodzinie, a także innych osobach, które zawsze okazywały mu wsparcie. Grono, które otacza sportowców to fantastyczni ludzie. Można na nich liczyć o każdej porze dnia i nocy. To właśnie dzięki nim dożywamy takich chwil – przyznał.

Już podczas konkursu noworocznego w Garmisch-Partenkirchen Halvor Egner Granerud mógł liczyć na wsparcie rodziny. Pod skocznią pojawili się m.in. rodzice oraz dziewczyna – Karoline Nielsen. Ci pierwsi byli również w Bischofshofen.

– Widzieć go jak wygrywa to dla ojca wyjątkowo wspaniałe przeżycie – wyjawił Svein Granerud. Wtórowała mu również mama zawodnika – Marit Egner. – To totalne “wow” – dodała.

Na reakcję syna (Halvora) nie trzeba było długo czekać. – Ich obecność to coś niezwykłego. Zawsze we mnie wierzyli – stwierdził.

Słowa podziwu w kierunku Graneruda popłynęły także od znanych norweskich dziennikarzy oraz osób ze świata polityki.

Niesamowity sportowiec i odważny trener

– To jedna z najpiękniejszych rzeczy, jaką przeżyłem w swojej wieloletniej pracy dziennikarskiej. Halvor przeszedł absolutnie do historii norweskiego sportu. Oddał osiem kapitalnych skoków. Niesamowity sportowiec – stwierdził legendarny dziennikarz NRK – Andre Scheie.

78 – latek zwrócił także uwagę na inny niezwykle istotny aspekt. – Wielki szacunek należy się również trenerowi Stoecklowi. W finałowym skoku Halvor uzyskał aż 143,5 m.  Co by się stało, gdyby skoczył z tej samej belki co pozostali? Możliwe, że skończyłoby się upadkiem – podkreślił. Przypomnijmy, iż Austriak zdecydował na obniżenie belki dla swojego podopiecznego. Wcześniej również stosował tego typu praktyki.

– Czekaliśmy na to 16 lat. Wielkie gratulacje dla Halvora Egnera Graneruda za bezdyskusyjne zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni –  napisał na Twitterze premier Norwegii – Jonas Gahr Store.

Norwescy skoczkowie nie będą mieli jednak dużo czasu na świętowanie. Już w niedzielę na skoczni w Renie wystartują bowiem w krajowym czempionacie. Tydzień później z kolei pucharowa rywalizacja przeniesie się na Wielką Krokiew w Zakopanem.

źródło: NRK/Dagbladet.no/VG.no