Dawid Kubacki: “Trener mówił, abyśmy uważali przy lądowaniu”

Fot. Agnieszka Białek/Sportsinwinter.pl

fot. Agnieszka Białek/Sportsinwinter.pl

Dawid Kubacki skokiem na 123 m wywalczył 7. miejsce w dzisiejszych kwalifikacjach do konkursu inaugurującego Puchar Świata w Wiśle. Nasz skoczek ze stoickim spokojem podszedł do swoich dzisiejszych pró.

Na początku nasz mistrz świata wspomniał o zadaniu, jakie skoczkowie mieli od szkoleniowca Michala Dolezala. – Dostaliśmy dziś zadanie u trenera, żeby na dole uważać przy lądowaniu- przyznał Kubacki. Następnie nasz 29-letni skoczek opisał swoją dzisiejsza próbę kwalifikacyjną. – Moja koncentracja przy skoku nie była taka jak być powinna, ale to są pierwsze skoki na śniegu. Od jutra zacznie się solidna praca nad jakością skoków – mówił.

W ostatnich tygodniach polski sztab szkoleniowy zapewniał, że forma trzech naszych najlepszych skoczków zeszłego sezonu jest na wysokim poziomie. Dawid Kubacki jest spokojny o swoją formę zapewniając, że w ostatnich tygodniach dobrze mu się skakało. – Poza tym dzisiejszym dniem wierzę, że znowu będzie super. Wiem, że stać mnie na więcej. To jest taka ambicja, żeby od pierwszego skoku chciałoby się już ładować fajne skoki. Czasami nie wychodzi ważne, aby się tym nie przejmować, tylko dalej robić swoje, bo te dobre nie znikają – mówił piąty zawodnik zeszłorocznej edycji Pucharu Świata.

Jutro Dawida Kubackiego czeka wyzwanie związane z tym, że po raz pierwszy w historii drużynowych konkursów Pucharu Świata nasz skoczek wystąpi w ostatniej grupie skoczków – Fajnie jest być tym, który może skakać na końcu, i nawet przypieczętować wynik drużyny.

Od trzech lat podczas inauguracji Pucharu Świata w Wiśle pojawiają się pytania związane z nie do końca równym zeskokiem. Zapytany o tę kwestie Dawid Kubacki mówił, że jego zdaniem zeskok jest lepiej przygotowany niż w ostatnich latach. – Zresztą w poprzednich latach też była taka sytuacja, że do tego zeskoku można było mieć pewne zastrzeżenia, ale z dnia na dzień było coraz lepiej. Widać, że organizatorzy wyciągnęli wnioski z tych poprzednich sezonów. Teraz jest już całkiem ok, więc na niedziele jak po stole – dodał.

Na koniec nasz sportowiec został zapytany to jak skaczę się w obrączce zaręczynowej odpowiedział – Jak coś to obrączka może dodawać, bo chyba miłość uskrzydla. Zależy też od tego jak ktoś podchodzi do takich zabobonów – podsumował Dawid Kubacki.

Z Wisły dla Sportsinwinter.pl,                                                                                                                                         Franciszek Damboń

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: