Dawid Kubacki: Po to jest drużyna, żebyśmy się wszyscy razem wspierali

Dawid Kubacki błysnął formą i był zdecydowanym liderem naszej reprezentacji w konkursie drużynowym. Po zawodach ze spokojem ocenił swoją dyspozycję i podkreślił wartość całej drużyny. 

Kubacki przyznał, iż po trochę gorszym skoku Piotra Żyły w pierwszej serii, koledzy z drużyny musieli odrabiać straty, ale to właśnie w takich momentach widać siłę polskiej reprezentacji. – Po to jest drużyna, żebyśmy się wszyscy razem wspierali i walczyli do samego końca. Już po pierwszej serii było wiadomo, że możemy tę walkę nawiązać. Nie składaliśmy broni, rozłożyliśmy skrzydła i walczyliśmy do samego końca – mówił po konkursie.

Kibice po raz kolejny zadbali o świetną atmosferę podczas konkursu, a Dawida dodatkowo wspierał jego fan klub. – Kibice w Polsce naprawdę dopisują, atmosfera na skoczni jest bardzo fajna i trzeba tę atmosferę przyjąć w taki sposób, żeby pomogła. Też dziewczyny z fan klubu tutaj są. Dmuchały pod narty na pewno, także jest to dla mnie coś, co na pewno daje kolejną cegiełkę tej pewności siebie i motywacji do działania – przyznał z uśmiechem.

Najlepszy zawodnik dzisiejszego konkursu powiedział, że mimo iż dzisiejsze skoki były dalekie, nie były perfekcyjne. Dawid poprawił natomiast błąd spóźniania na progu, który towarzyszył mu w ostatnich treningach, na co wpływ mogła mieć adrenalina. – Nie mam sobie nic do zarzucenia, bo te skoki nie były gorsze niż na treningach ale na pewno nie były to skoki idealne. Nadal jest sporo rzeczy do poprawy. Mam świadomość, że to były pierwsze zawody tego lata i trzeba tą formę powolutku budować ze skoku na skok, z treningu na trening i z zawodów na zawody. Do zimy mamy jeszcze troszkę czasu – zakończył.

Z Wisły dla Sportsinwinter.pl
Anna Felska 

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.