Alpejska wiosna: Maj#4 – czarne chmury nad Wengen, zmiany w wyścigach równoległych, koniec kariery Anny Veith

fot. myswitzerland.com

fot. myswitzerland.com

Za oknem wiosna, a w sercu nam ciągle gra zima, tak bardzo tęsknimy za zawodami narciarskimi. Dlatego, jak co tydzień, specjalnie dla was zebraliśmy najważniejsze informacje z alpejskiego świata.

Najważniejszym newsem tego tygodnia było zakończenie kariery przez Annę Veith. Informowaliśmy o tym TUTAJ.

Po konferencji online FIS ogłosił zmiany w przeprowadzeniu zawodów równoległych. By wyrównać szanse zawodników, postanowiono że walka w parach będzie odbywać się na podstawie dwóch, a nie jak dotychczas jednego przejazdu. Chodzi o fakt, iż nie da się przygotować dwóch identycznych tras. Dla przykładu w zawodach w Sestriere aż w 17 na 20 przypadków lepsi okazali się narciarze startujący z niebieskiej trasy. Zmiana ta oznacza również zmniejszenie startujących alpejczyków, zamiast 32 wystartuje tylko 16.

Czarne chmury nad Wengen. Szwajcarska federacja i komitet organizacyjny nie są w stanie porozumieć się w sprawie dofinansowania zawodów. Chodzi konkretnie o sumę miliona franków szwajcarskich. Z tego względu jedne z najstarszych zawodów PŚ zniknęły ze wstępnego kalendarza na sezon 2021/2022. Urs Lehmann – szef Szwajcarskiego Związku Narciarskiego chce dialogu i zaproponował organizatorom plan jak powalczyć o zdobycie zabezpieczenia finansowego zawodów.

Sytuację w Wengen może wykorzystać Zermatt. Znana z obozów treningowych miejscowość planuje stworzenie najdłuższej zjazdowej trasy w PŚ. Bramka startowa miałaby się znajdować na wysokości 3900 m n.p.m., a trasa mogłaby mieć długość aż pięciu kilometrów. Organizatorzy podkreślają jednak, iż nie chcą być konkurentami dla Wengen. Proponują oni termin listopadowy na rozegranie zawodów, chcieliby również, by startowały tutaj panie. Jednak jeśli sprawa wengeńska przybierze niekorzystny obrót, mogliby zastąpić tę miejscowość.

Na dwa tygodnie przed rozpoczęciem przygotowań sezonu, włoski sztab trenerski opuścił Roberto Saracco, zajmujący się konkurencjami technicznymi. Najprawdopodobniej podczas pierwszych treningów pojawi się Roberto Lorenzi – obecny szef sekcji slalomowej.

Treningi na stoku rozpoczął Alexis Pinturault. Francuz od początku tygodnia znajduje się w Courchevel, gdzie ma możliwość do regularnych ćwiczeń. Na stoku wspierany jest przez pracownika stoku. Obecnie warunki są idealne, jest chłodno, więc nie ma problemów z przeprowadzeniem jednostek treningowych.

Inni francuscy narciarze już niedługo będą mogli wybrać inną miejscowość. Les Deux Alpes otwiera się już 6 czerwca dla zawodników.  Co ciekawe, już od 27 czerwca skorzystać z lodowca będą mogli europejscy sportowcy. Oczywiście można trenować przy zachowaniu wszystkich obowiązujących środków bezpieczeństwa.

Źródło: skiweltcup.tv / raceskimagazine.it / fis-ski.com / blick.ch / srf.ch / 

%d bloggers like this: