PŚ w skokach. Koniec pewnej epoki. Sepp Gratzer odchodzi

fot. Matevž Peršin

Pod koniec ubiegłej zimy, pożegnaliśmy wieloletniego dyrektora Pucharu Świata w skokach narciarskich – Waltera Hofera, który odszedł na emeryturę. Tej zimy, również pożegnamy, osobę, która miała duży wpływ na wydarzenia na skoczni – Josefa Seppa Gratzera, który również przechodzi na emeryturę. Kontroler sprzętu, swój ostatni dzień w pracy spędzi w Planicy podczas finału sezonu 2020/21 pod koniec marca.

fot. Matevž Peršin

Sepp Gratzer, to była najbardziej złowroga osoba, w świecie skoków narciarskich. By zawodnik, mógł cieszyć się z wyniku jaki osiągnął wpierw musiał wstąpić do kontrolera sprzętu. O tym, że nie można cieszyć się przedwcześnie z wygranej, przekonał się między innymi przy okazji konkursu w Rumunii, Halvor Egner Granerud.  Jak już wiadomo, od przyszłego roku, skoczkowie nie będą musieli się już więcej obawiać Austriaka, który po ponad 30 latach, pełnienia funkcji kontrolera sprzętu, odchodzi na emeryturę.

Gratzer, za nim zaczął pełnić funkcję kontrolera, był najpierw skoczkiem narciarskim, a potem trenerem w Austriackim Związku Narciarskim, a więc skoki narciarskie ma we krwi. Karyntianin z Feistritz an der Gail, miasta położonego nieopodal Villach, pracuje w międzynarodowej federacji narciarskiej, od 1991 roku. W 2020 roku skończył 65 lat i po Mistrzostwach Świata w Oberstdorfie stwierdził, że czas przejść na zasłużony odpoczynek.

Jak sam zauważa, w trakcie swojej pracy dokonał bardzo dużo dyskwalifikacji – Przez te wszystkie lata doszło do około 2000 dyskwalifikacji. Taka decyzja, zawsze mogła zostać oprotestowana, jednak nigdy się to nie zdarzyło – wspomina. – Jeśli, chodzi o skoczka, którego nigdy nie zdyskwalifikowałem to po tak długim czasie przychodzi mi tylko do głowy Simon Amman, nigdy mi nie podpadł – mówi Sepp.

W zaistniałej sytuacji, Sandro Pertile obecny dyrektor Pucharu Świata w skokach narciarskich, jest zmuszony do rozpoczęcia poszukiwań następcy, jak zauważa znajomość skoków narciarskich, będzie przewagą, ale poza tym jest otwarty, na kandydatów na to stanowisko – Na razie nie ma następcy na miejsce Seppa. Obecnie pytamy i rozglądamy się za chętnymi na jego miejsce. Znajomość skoków narciarskich i sprzętu, będzie oczywiście przewagą, ale w zasadzie jesteśmy otwarci na propozycje. Zgłosili się ludzie, którzy powiedzieli, że byliby chętni na objęcie tego stanowiska i jestem przekonany, że z każdym dniem, będzie ich coraz więcej, cieszymy się z każdego zgłoszenia. – podsumował Pertile.

Źródło: fis-ski.com