Wielka niespodzianka podczas mistrzostw świata w Trondheim! Zamiast faworyzowanego Mariusa Lindvika, na najwyższym stopniu podium stanął Domen Prevc. Reprezentant Słowenii zachwycił fenomenalnymi skokami – 138 m w pierwszej serii i aż 140,5 m w drugiej – co zapewniło mu tytuł mistrza świata na dużej skoczni (HS138). Norweg, na którego liczyli gospodarze, musiał zadowolić się srebrnym medalem, a brąz trafił w ręce Austriaka Jana Hoerla. Z kolei najlepszy z Polaków, Paweł Wąsek, uplasował się na 13. miejscu.
EDIT: Decyzją jury po konkurs zdyskwalifikowani zostali Marius Lindvik oraz Johann Andre Forfang. W efekcie Jan Hoerl ma srebro, a Ryoyu Kobayashi brąz.
[ZT]136855[/ZT]
Domen Prevc (138,0 m, 140,5 m) sięgnął po złoty medal mistrzostw świata na dużej skoczni w Trondheim, prezentując doskonałą formę. Słoweniec uzyskał łączną notę 301,8 pkt, dzięki czemu wyraźnie pokonał Mariusa Lindvika (138,0 m, 139,5 m), który stracił do niego 4,7 pkt. Brązowy medal ponownie trafił do Austriaka Jana Hoerla (134,0 m,137,0 m), którego strata do zwycięzcy wyniosła już 15,2 pkt.
Prevc zdobył przewagę przede wszystkim w drugiej serii, gdy jako jedyny przekroczył granicę 140 metrów. Jego finałowy skok na 140,5 m był najdłuższą próbą zawodów, co pozwoliło mu wyprzedzić Lindvika, który lądował metr bliżej. Norweg miał nieco lepsze noty sędziowskie, ale Słoweniec zyskał więcej punktów dzięki silniejszym podmuchom wiatru w plecy.
[ZT]136853[/ZT]
Najlepszy z biało-czerwonych, Paweł Wąsek (129,5 m, 130,5 m), zakończył zawody na 13. miejscu z notą 256,8 pkt. W pierwszej serii znajdował się jeszcze w pierwszej dziesiątce, ale nieco krótszy finałowy skok sprawił, że spadł o kilka pozycji.
Dawid Kubacki (126,0 m, 127,5 m) uplasował się na 18. miejscu, tracąc 55,9 pkt do zwycięzcy. Aleksander Zniszczoł (122,0 m, 122,0 m) zajął 28. lokatę, a Jakub Wolny (123,5 m, 120,0 m) był 29.
Warunki atmosferyczne nie sprzyjały stabilnym wynikom. Norwescy kibice mieli dodatkowe powody do rozczarowania – Kristoffer Eriksen Sundal został zdyskwalifikowany za nieregulaminowy kombinezon, co wywołało spore poruszenie na trybunach. Mistrzostwa świata w Trondheim pokazały, że w skokach narciarskich faworyci nie zawsze triumfują. Domen Prevc zaprezentował się rewelacyjnie i sięgnął po zasłużone złoto, a Polacy będą musieli jeszcze popracować, by w przyszłości włączyć się do walki o czołowe lokaty.
Źródło: Informacja własna.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz