materiały partnera
Nowe przepisy Unii Europejskiej wywołały spore poruszenie wśród fanów zimowych aktywności. W sieci pojawiają się pytania: czy sprzęt narciarski, odzież termiczna i akcesoria z Chin nagle podrożeją? Czy to koniec tanich zakupów na AliExpress i podobnych platformach?
Spokojnie – rzeczywistość jest dużo mniej dramatyczna. Za nami miesiąc marzec, sezon zimowy praktycznie się kończy a to doskonały moment by skorzystać choćby z kuponów AliExpress na kwiecień i zakupić tańszy sprzęt i akcesoria.
Od 1 lipca 2026 roku UE wprowadza opłatę 3 euro za element przesyłki o wartości poniżej 150 euro. Dotyczy to głównie produktów zamawianych spoza Europy – czyli m.in. z Chin.
A to właśnie tam wiele osób kupuje:
Nic dziwnego, że pojawiły się obawy o wzrost cen.
W krótkim terminie – może delikatnie. Szczególnie przy bardzo tanich produktach, gdzie dodatkowe kilka euro robi różnicę.
Ale warto spojrzeć szerzej.
Sprzęt zimowy rzadko kosztuje kilka złotych – często są to produkty za kilkadziesiąt lub kilkaset złotych. W takim przypadku dodatkowa opłata ma znacznie mniejszy wpływ na końcową cenę.
Platformy takie jak AliExpress czy Temu nie pierwszy raz mierzą się z regulacjami w Europie. I niemal zawsze znajdują rozwiązania. Więcej magazynów bliżej Europy, czy atrakcyjniejsze kupony rabatowe AliExpress, albo więcej zakupów w niższej cenie.
Najbardziej prawdopodobne scenariusze to:
Efekt? Podwyżki mogą być mniej odczuwalne, niż się wydaje.
Dla wielu osób kluczowe są nie tyle ceny wyjściowe, co realne ceny po rabatach. A te nadal mogą być bardzo atrakcyjne.
Wyprzedaże sezonowe, kupony i akcje typu „winter sale” sprawiają, że:
I wszystko wskazuje na to, że platformy będą jeszcze mocniej walczyć promocjami o klientów z UE.
Zdecydowanie nie.
Nowe przepisy mogą trochę zmienić sposób zakupów, ale nie zabiorą ich największej zalety – niskich cen. Bardziej prawdopodobne jest to, że zakupy będą wymagały odrobiny sprytu, a nie większego budżetu.
Jeśli planujesz zakupy na sezon zimowy – nie ma powodu do paniki. Być może ceny na chwilę drgną, ale dobre okazje z Chin nigdzie się nie wybierają.