Dzisiaj o 14.45 w Anterselwie ruszy olimpijska rywalizacja biathlonowych sztafet kobiet. Wszystkie drużyny podały już swoje składy i jest wśród nich kilka zaskoczeń. Nie wystąpią dziś m. in. tak znakomite zawodniczki jak Norweżka Ingrid Tandrevold i Francuzka Justine Braisaz-Buchet. Polski skład bez zaskoczeń.
Ingrid Landmark Tandrevold to jedna z najbardziej utytułowanych biathlonistek ostatnich lat. Ma aż 11 medali MŚ, choć tylko 4 z nich są z konkurencji indywidualnych. Niestety w poprzednim sezonie Norweżka miała duże problemy zdrowotne z sercem. Wydawało się jednak, że udało się zaleczyć tę przypadłość i pod koniec ubiegłego sezonu Norweżka wygrała nawet bieg sprinterski w Novym Mescie na Morawach. Ten sezon niestety dla sympatycznej Norweżki okazał się być fatalny. Głównie przez strzelanie, w postawie stojącej ma skuteczność zaledwie 64%, co jest wynikiem zawstydzającym dla tak znakomitej zawodniczki. Słabszy niż w poprzednich sezonach jest też bieg Norweżki. W PŚ zajmuje dopiero 35. miejsce. Startowała jednak w tym sezonie dość regularnie w sztafetach, jednak dość regularnie też biegała w nich karne rundy. Już w Anterselwie pojawiło się jednak światełko w tunelu formy Tandrevold - 10. miejsce w sprincie mimo 2 pudeł (oczywiście w stójce), czy może w jej przypadku, przy tylko 2 pudłach. Niestety w biegu pościgowym zaliczyła już 9 karnych rund, więc nie ma co się chyba dziwić trenerom norweskim, że zrezygnowali z jej udziału w sztafecie. Tandrevold pozostanie więc nadal bez medalu olimpijskiego. Norweżki pobiegną więc w składzie: Marthe Johansen, Juni Arnekleiv, Karoline Knotten i Maren Kirkeeide.
Justine Braisaz-Buchet ma na koncie jeszcze więcej sukcesów niż Tandrevold. 12 medali MŚ, w tym 6 indywidualnych. Do tego 2 medale olimpijskie, w tym złoto w biegu masowym z Pekinu. Francuzka też ma słaby sezon jak na siebie, ale jednak dalej jest 9. w PŚ. Fatalnie natomiast wygląda już w Anterselwie. W biegu indywidualnym miała aż 8 doliczonych karnych minut, a w sprincie 4. Oznacza to, że ma na IO ma zaledwie 60% skuteczności strzeleckiej. Nie ma więc co się dziwić, że trenerzy wolą posatwić na znakomitą strzelczynię jaką jest Camille Bened. Oprócz niej w sztafecie Francuzkiej pobiegną: Lou Jeanmonnot, Oceame Michelon i Julia Simon.
W innych składach już raczej bez większych zaskoczeń. Szwedki pobiegną w składzie: Linn Gestblom (de domo Persson), Anna Magnusson, Elvira Oeberg, Hanna Oeberg. W sztafecie niemieckiej brakuje Seliny Grotian, ale można się było tego spodziewać przy jej obecnej formie. Pobiegną za to Julia Tannheimer, Franziska Preuss, Janina Hetich-Waltz i Vanessa Voigt. Włoszki pobiegną natomiast bez oskarżonej o doping Rebecci Passler. W czwórce znalazły się natomiast Hanna Auchentaler, Dorotea Wierer, Michela Carrara j Lisa Vitozzi. W składzie Czeszek zabraknie natomiast ich największej gwiazdy - Markety Davidovej. Zawodniczka ta jednak od dłuższego czasu zmaga się z problemami zdrowotnymi i jest daleka od swojej najlepszej formy. W dodatku po biegu sprinterskim już w Anterselvie Davidova napisała na instagramie, że kontuzja kręgosłupa jej się odnowiła, i że już nie wystartuje w tym sezonie.
Polska sztafeta bez żadnych niespodzianek, bo i ich nie mogło być, gdyż mamy tylko 4 biathlonistki w Anterselwie. Polki pobiegną więc w kolejności Anna Mąka, Kamila Żuk, Joanna Jakieła, Natalia Sidorowicz.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz