Włoszka Lisa Vittozzi zwyciężyła w biegu pościgowym rozgrywanym podczas Igrzysk Olimpijskich Mediolan/Cortina 2026. Dwie Polki zameldowały się w TOP 15, a trzy w czołowej dwudziestce - Kamila Żuk ukończyła dwunasta, a tuż za nią na mecie zameldowała się Natalia Sidorowicz, która w stosunku do sprintu awansowała o prawie 30 miejsc! Szesnasta na mecie była Joanna Jakieła.
Kluczem do sukcesu w dzisiejszym biegu pościgowym było celne strzelanie. Podczas prób w postawie leżąc każda z zawodniczek, które stały na podium podczas sprintu i startowały dziś z przewagą nad resztą stawki, pudłowała co najmniej raz. Po dwóch strzelaniach w czołówce biegły Lisa Vittozzi, Maren Kirkeeide i Lou Jeanmonnot. Przewaga Włoszki brała się również z szybkości strzelania. Nieco pogubiła się Oceane Michelon, która do TOP 3 traciła już ponad 20 sekund, a trasę pokonywała w towarzystwie Franziski Preuss, Mileny Todorowej i Suvi Minkkinen.
Kamila Żuk w trakcie pierwszych strzelań pudłowała po razie, widać było, że jej postawa strzelecka może być wynikiem stresu... Z drugiej strony. Anna Mąka i Natalia Sidorowicz przypuszczały atak z czwartej dziesiątki i zarówno ich postawa na trasie, jak i na strzelnicy nie wzbudzała najmniejszych zastrzeżeń. Trzy Polki biegły wówczas w okolicy 20. lokaty, a i Joanna Jakieła nie była bez szans na dobry wynik. Zanotowała co prawda strzelecką wpadkę (dwa błędy podczas 1. strzelania), lecz biegła wręcz wyśmienicie.
Trzecie strzelanie wyeliminowało Francuzkę Lou Jeanmonnot z walki o triumf. Stało się jasne, że albo Kirkeeide wywalczy drugi złoty medal, albo Vittozzi ucieszy włoskich kibiców. Ostatecznie Vittozzi zachowała mnóstwo zimnej krwi i popisała się ciekawym zagraniem taktycznym - nie walczyła z Norweżką na trasie i nie strzelała aż tak szybko, jak w postawie leżąc, stawiając na celność. Po ostatniej próbie strzeleckiej Włoszka miała już ponad 40 sekund przewagi nad Kirkeeide, która dwa razy spudłowała. Norweżka wybiegła na trasę nawet trzecia, za Finką Suvi Minkkinen - inną bezbłędną biathlonistką.
Lisa Vittozzi pewnie triumfowała, a Maren Kirkeeide poradziła sobie na trasie z Minkkinen, która miała pewne kłopoty z dotrzymaniem kroku Skandynawce. Norweżka wywalczyła więc srebro, a Finka brąz. Czołową piątkę uzupełniły Francuzki, Lou Jeanmonnot i Oceane Michelon.
Mogliśmy dziś być naprawdę dumni z występu Polek, słowa pochwały należą się całej czwórce. Kamila Żuk pobiegła nieco gorzej niż w sprincie, ale utrzymała psychicznie ciężar ostatniego strzelania - po trzech pudłach dobiegła do mety dwunasta. Trzynasta na mecie była Natalia Sidorowicz, która nie spudłowała ani razu i awansowała o 28 pozycji względem sprintu! Był to trzeci czas netto samego biegu pościgowego! Solidny awans, na 16. pozycję zaliczyła też Joanna Jakieła (trzy pudła). Anna Mąka ukończyła bieg czterdziesta - po trzech błędach w "stojaku".
Joanna Jakieła, Kamila Żuk i Natalia Sidorowicz zapewniły sobie udział w elitarnym biegu masowym, kończącym biathlonowe zmagania indywidualne.
źródło: informacja własna
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz