Julia Simon zdobyła złoty medal olimpijski w biathlonie i odpowiedziała na falę nienawiści gestem uciszenia po przekroczeniu linii mety. Francuska biathlonistka, skazana w przeszłości za kradzież karty kredytowej koleżanki z kadry, wywołała kontrowersje swoim sposobem świętowania. Tymczasem dla norweskich zawodniczek zawody w Anterselva stały się koszmarem - Maren Kirkeeide z 5 pudłami zajęła 49. miejsce, a Ingrid Landmark Tandrevold z 7 chybionymi strzałami uplasowała się na 71. pozycji.
Środa w Anterselva przeszła do historii jako dzień wielkich kontrastów. Podczas gdy Julia Simon świętowała triumf w biegu indywidualnym, norweskie nadzieje legły w gruzach na strzelnicy olimpijskiej.

Po przekroczeniu linii mety francuska biathlonistka wykonała wymowny gest - przyłożyła palec do ust, jakby uciszając kogoś niewidzialnego. Moment ten nie umknął uwadze mediów i kibiców.
Przeczytałam wczoraj wieczorem kilka wiadomości i było naprawdę okropnie. Chciałam tylko powiedzieć: "teraz mówimy o sporcie" - wyjaśniła Simon w rozmowie z norweską telewizją NRK.
Złota medalistka nie ukrywała, do kogo był skierowany jej gest: - To było dla hejterów w internecie. Dziś jestem mistrzynią olimpijską i to najlepsza odpowiedź, jaką mogę dać.
Kontrowersje wokół 28-letniej Francuzki nie są bezpodstawne. Jesienią została skazana na trzy miesiące więzienia w zawieszeniu i grzywnę 15 tysięcy euro za kradzież karty kredytowej swojej koleżanki z kadry, Justine Braisaz-Bouchet, w 2022 roku. W sądzie przyznała się do winy.

Srebro w biegu indywidualnym zdobyła inna Francuzka - Lou Jeanmonnot. Choć obie reprezentują te same barwy, ich relacje daleko odbiegają od koleżeńskich.
Żeby być szczerą, nie jesteśmy szczególnie dobrymi przyjaciółkami. Jesteśmy tylko koleżankami z drużyny, ale jesteśmy dorosłe. Potrafimy ze sobą współżyć - powiedziała bez ogródek Jeanmonnot, komentując sposób świętowania Simon.
Srebrna medalistka była jeszcze bardziej dosadna: - Jestem dorosła. Dbam o swoje sprawy, a ona o swoje.
Nawet włoska faworytka publiczności, Dorothea Wierer, nie kryła rozbawienia gestem Francuzki: - Haha! Myślę, że każdy na tym świecie ma hejterów. To media społecznościowe, więc nie musisz tego czytać. Moja wiadomość do hejterów? "Po prostu całusy" - odpowiedziała z uśmiechem.
Źródło: NRK.no
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu sportsinwinter.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz