W kobiecej kadrze znalazły się: Natalia Sidorowicz, Joanna Jakieła, Kamila Żuk i Anna Mąka. W męskim zespole wystąpią: Jan Guńka, Konrad Badacz, Grzegorz Galica oraz Marcin Zawół. To mieszanka doświadczenia i młodej energii, która ma dać Polsce solidną reprezentację zarówno w startach indywidualnych, jak i w sztafetach.
Jak podkreśliła prezes PZBiath Joanna Badacz, proces powołań był wspólną decyzją zarządu i trenerów. – Sugerowaliśmy się aktualną dyspozycją zawodników i wcześniej ustalonymi zasadami kwalifikacji. Trenerzy przedstawili swoje propozycje składów i je uzasadnili, a zarząd zatwierdził ostateczną listę – wyjaśniła.
Dużym wydarzeniem jest powrót męskiej sztafety na igrzyska po 12 latach przerwy. – To bardzo dobry sygnał dla rozwoju polskiego biathlonu. Dawno nie mieliśmy takiej szansy, dlatego liczymy na ambitny występ – zaznaczyła Badacz.
Związek stawia przed kadrą jasne cele. W konkurencjach męskich satysfakcjonujące będą miejsca w czołowej 20 i 15, a w sztafecie – awans do najlepszej ósemki. Wśród kobiet oczekiwania są większe – celem są lokaty w pierwszej 15 oraz 10. Polski zespół ma pojechać na igrzyska z wiarą w dobry wynik i dalszy rozwój dyscypliny.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz