Norwegia i Szwecja przygotowują się na odwołanie Pucharu Świata

fot. Patrycja Korczewska

fot. Patrycja Korczewska

Ze względu na rozprzestrzeniającą się pandemię koronawirusa istnieją uzasadnione obawy co do możliwości przeprowadzenia kolejnej edycji Pucharu Świata w biegach narciarskich. Na realizację takiego scenariusza przygotowują się już ekipy Norwegii i Szwecji.

Pojawienie się koronawirusa nader znacząco zakłóciło końcową część sezonu 2019/2020 w wielu zimowych dyscyplinach sportowych. Nieznany jest również scenariusz dotyczący kolejnej edycji zmagań pucharowych. W związku z tym w Norwegii i Szwecji przygotowywane są już plany na wypadek odwołania nadchodzącego Pucharu Świata. Szefowie obu z tych ekip obawiają się, że ograniczenia przemieszczania się nałożone z powodu pandemii koronawirusa mogą sprawić, że najbliższa odsłona Pucharu Świata w biegach narciarskich zostanie całkowicie odwołana.

W przypadku niemożności rozegrania Pucharu Świata norweska drużyna zamierza skupić się na zawodach niższej rangi, a mianowicie na Pucharze Norwegii. Przewiduje się, iż w sytuacji braku rywalizacji pucharowej w zmaganiach tych udział wezmą wszyscy najlepsi zawodnicy narodowej reprezentacji.

Daniel Fåhraeus, będący dyrektorem szwedzkiej ekipy biegów narciarskich, w wywiadzie dla Expressen przyznał, iż podobny plan przewiduje również dla Szwecji. – Istnieje wiele znaków zapytania co do możliwości przeprowadzenia Pucharu Świata. Dlatego ważne jest, aby odpowiednio przygotować się przyszłość. Musimy zapewnić narciarzom dostęp do zawodów najwyższej jakości – stwierdził Fåhraeus.

Dyrektor światowych biegów narciarskich, Pierre Mignerey, jakiś czas temu stwierdził, iż Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS) podjęła już szereg alternatywnych działań, dotyczących możliwości przeprowadzenia kolejnej edycji Pucharu Świata. Przyznał on, że zawody mogą odbywać się bez publiczności. Ponadto, planowane są także różne trasy dla kobiet i mężczyzn. Tour de Ski może z kolei odbywać się na terenie jednego kraju.

Espen Bjervig, piastujący stanowisko menedżera reprezentacji Norwegii, z pewnym sceptycyzmem podchodzi do planów szefa biegów narciarskich. Uważa on, iż ograniczenia dotyczące podróży mogą spowodować, że plany FIS-u spalą na panewce. Jednocześnie jest także zdania, iż zawody jako takie należy przeprowadzać. – W każdym razie musimy organizować biegi, które zainteresują zarówno kibiców, jak i telewizję. Na przykład zawody Pucharu Norwegii, które – gdyby wystartowała w nich cała drużyna narodowa – miałyby zupełnie inny status – powiedział Bjervig.

Źródło: hs.fi; expressen.se

%d bloggers like this: