MŚ w lotach – Planica 2020. Śniegu co nie miara. Czy zawody są bezpieczne?

fot. Michał Chmielewski /TVP Sport

Już w czwartek rozpoczynają się mistrzostwa świata w lotach narciarskich w słoweńskiej Planicy. Organizatorzy musieli jednak pracować w pocie czoła, aby przygotować obiekt do lotów na testy. Wtorkowe zostały odwołane. Jak było w środę?

fot. Michał Chmielewski /TVP Sport

Pierwsze ekipy, podróżujące czarterem FIS , do Planicy przybyły w poniedziałek, kiedy to z Rosji przylecieli do Lublany, gdzie śniegu było jak na lekarstwo. Jednak obawy o problemy związane z brakiem śniegu, zostały rozwiązane wraz z przybyciem do Krjanskiej Gory – Planicy, która przywitała skoczków śnieżycą.

Co ciekawe, organizatorzy obawiali się o deficyt śniegu, a tymczasem w Planicy nie przerwanie sypie od poniedziałku. Poprzedniej nocy na Letalnice braci Gorisek dosypało aż 75 cm śniegu.  Okazuje się, że to właśnie śnieg może być problemem, a nie jego brak.

W Planicy przez cały wtorek, i środę trwała walka organizatorów z pogodą i czasem, bowiem już we wtorek miały odbyć się testy wielkiej Letalnicy.  Miały, ponieważ ostatecznie się nie odbyły, w zamian za to udostępniono skoczkom do treningów dużą skocznię o punkcie K-125.

W środę od samego rana uruchomiono wszystko co tylko było można i ostatecznie o godzinie 16:52 pierwsi przedskoczkowie mogli wreszcie przetestować skocznię. Podczas  testów, dwóch skoczków wylądowało poza 200 metrem. Cene Prevc  i Lovro Kos – każdy po 209 metrów, oraz Matevz Samec, równe 200 metrów. Pełne wyniki testów znajdziecie tutaj.

Mistrzostwa Świata w Lotach Narciarskich – Planica 2020, zaczynają się 10 grudnia i potrwają łącznie przez cztery dni.

Źródło: Tvpsport.pl / Informacja własna