Eliza Rucka: “Z taką informacją ciężko będzie mi się pogodzić”

fot. PZN

fot. PZN

19-letnia Eliza Rucka to jedna z najzdolniejszych polskich biegaczek. Zawodniczce z Istebnej niestety zdarza się jednak omdlewać na trasach rywalizacji. Nie wiadomo, czy będzie mogła kontynuować karierę. W rozmowie ze Sportsinwinter.pl Rucka przyznała, że to bardzo trudny temat, ale jednocześnie wie, iż zdrowie jest najważniejsze. – Jeżeli zapadnie decyzja, że muszę zakończyć swoją przygodę z biegami, nie będę miała nikomu tego za złe – rzekła.

Rucka to jedna z grupy młodych, zdolnych polskich biegaczek. 19-latka ma za sobą dwa lata przepracowane pod okiem Aleksandra Wierietielnego oraz Justyny Kowalczyk w kadrze narodowej. Bez wątpienia to zawodniczka, która swoją przyszłość chce wiązać z rywalizacją na najwyższym poziomie. Niestety, zdrowie może stanąć Elizie na drodze. Reprezentantce biało-czerwonych zdarza się omdleć podczas rywalizacji. Minionej zimy dwukrotnie tego doświadczyła. Przed sezonem Pucharu Świata 2019/2020, a po starcie kontrolnym w Muonio, w którym bardzo dobrze się spisała (w biegu na 10 kilometrów łyżwą zajęła 8 miejsce, przegrywając nieco ponad minutę z najlepszą Natalią Niepriajewą i 26 sekund z Izabelą Marcisz) straciła przytomność – podczas weekendu zmagań w Gaellivare. Sytuacja powtórzyła się w jej pucharowym debiucie – w sprincie w Oberstdorfie.

Z powodu omdleń Eliza Rucka może zostać wykluczona z kadry narodowej. Obecnie wpisana jest jako rezerwowa. Jak dowiedział się Michał Chmielewski z Przeglądu Sportowego, o przyszłości zawodniczki z Istebnej zadecyduje COMS. – Sprawę musi wyjaśnić Centralny Ośrodek Medycyny Sportowej. O ile wiemy, że omdlenia nie zagrażają bezpośrednio jej zdrowiu, to łatwo wyobrazić sobie, że dzieje się to podczas szybkiego zjazdu. Nagła utrata kontroli może skończyć się wypadkiem. Rucka miała przyznany przez COMS status zdrowej bez możliwości współzawodnictwa. Gdy skończy się pandemia, wszystkich czekają rutynowe, kolejne badania. Jeżeli otrzyma pozytywną opinię, pozostanie kadrowiczką. Jeśli nie, będziemy musieli się pożegnać – oznajmił sekretarz generalny PZN Jan Winkiel. –  Oczywiście nie chcemy jej zostawiać, bo ma duży potencjał, a do tego znam kilka osób w biegach, którym zdarzały się podobne dolegliwości i po jakimś czasie z nich wychodzili. Tylko że nie możemy szkolić zawodniczki, skoro tej nie wolno startować w zawodach – dodał.

Brązowa medalistka mistrzostw Polski w sprincie dla naszego portalu szczerze skomentowała swoją obecną sytuację. – Zdaję sobie sprawę z tego, że zdrowie ma się tylko jedno. Trzeba o nie dbać. Jeżeli zapadnie decyzja, że muszę zakończyć swoją przygodę z biegami, nie będę miała nikomu tego za złe. Wiadomo, że z taką informacją będzie mi się ciężko pogodzić – przyznała Eliza. Młoda reprezentantka Polski jest jednak nadal pewna tego, że dla biegów chce się w pełni poświęcić. Liczy, że ostatecznie wszystko dobrze się skończy. – Z nartami dorastałam, z nimi wiążą się moje marzenia. Ciężko jest mi cokolwiek powiedzieć na ten temat. Sama się źle czuję z całą tą sytuacją. Chyba pozostało mi tylko wierzyć w to, że wszystko się ułoży – powiedziała.

Źródło: Informacja własna/przegladsportowy.pl

%d bloggers like this: