Alpejskie MŚ w Åre: Maryna Gąsienica-Daniel z szansami na dobry wynik (lista startowa giganta kobiet)

fot. Alicja Kosman / PZN

Alpejskie Mistrzostwa Świata w Åre wchodzą w fazę końcową. Przed nami jeszcze dwie konkurencje – slalom gigant i slalom. W czwartek panie zmierzą się w slalomie gigancie, którego pierwszy przejazd rozpocznie się o 14:15. Na starcie zobaczymy aż 98 pań.

Po jednodniowej przerwie od startów w kwalifikacjach i zawodach, czas na rozdanie kolejnych medali. Już jutro w Åre panie staną na starcie slalomu giganta, by powalczyć o kolejne krążki mistrzostw świata.

Tytułu mistrzowskiego sprzed dwóch lat bronić będzie Tessa Worley, dla której właśnie sezon 2016/2017 był najlepszym w karierze. Wówczas Francuzka wygrała wszystko, co mogła w tamtym sezonie wygrać w slalomie gigancie– siedmiokrotnie stawała na podium zawodów Pucharu Świata, w tym trzy razy triumfowała, zwyciężyła w klasyfikacji giganta Pucharu Świata, a ponadto wywalczyła złoty medal na Mistrzostwach Świata w St. Moritz. Worley w 2017 roku była w znakomitej formie, co potwierdzają wymienione wyżej osiągnięcia, a jak jest teraz? Dotychczas reprezentantka Francji na podium meldowała się czterokrotnie – dwa razy była trzecia, raz druga i raz pierwsza. Podczas ostatniego giganta przed mistrzostwami świata, sklasyfikowana została na dziewiątej lokacie, co jest jej najgorszym rezultatem w tym sezonie. Kto może zagrozić Francuzce w obronieniu mistrzostwa?

Kandydatek jest kilka, w tym Mikaela Shiffrin, która w tym sezonie powala na łopatki nie tylko w slalomie, ale również w slalomie gigancie. Amerykanka na mistrzostwach świata w St. Moritz wywalczyła srebrny medal w gigancie, a jutro będzie murowaną kandydatką do zdobycia kolejnego złotego medalu na tych mistrzostwach. Shiffrin w tym sezonie trzykrotnie triumfowała w zawodach Pucharu Świata w gigancie i raz była trzecia, dzięki czemu jest aktualną liderką klasyfikacji gigantowej. Warto przypomnieć, iż reprezentantka Stanów Zjednoczonych na ubiegłorocznych igrzyskach olimpijskich w Pjongczangu wywalczyła złoty medal właśnie w tej konkurencji.

W walce o medale liczyć się będzie Petra Vlhova, która w tym sezonie dwukrotnie plasowała się na podium w slalomie gigancie i to dwukrotnie na jego najwyższym stopniu. Podczas ostatnich pucharowych zawodów giganta przed mistrzostwami triumf odniosły ex aequo Petra Vlhova i Mikaela Shiffrin. Na ostatnich mistrzostwach Vlhova w gigancie sklasyfikowana została na ósmej pozycji, natomiast na igrzyskach olimpijskich była 13. Warto zaznaczyć, że jest to przełomowy sezon w karierze Vlhovej, która nie dość, że pierwszy raz w karierze stanęła na gigantowym podium Pucharu Świata, to od razu na jego najwyższym stopniu. W poprzednich sezonach Słowaczka nie odnosiła tak znaczących wyników, choć już w ubiegłym sezonie zaczęła coraz częściej pojawiać się w czołowej dziesiątce zawodów gigantowych.

Przed dwoma laty brązowy medal mistrzostw świata w gigancie wywalczyła Sofia Goggia. Włoszka z powodu kontuzji w tym sezonie startowała zaledwie raz w zawodach gigantowych i zakończyła je na 19. lokacie. W ubiegłym sezonie raz stała na najniższym stopniu podium w tej konkurencji, trzykrotnie rywalizacji nie ukończyła, dwukrotnie sklasyfikowana została na 16. pozycji i raz na 15. Czy zagrozi powyższym zawodniczkom? Jej ostatnie rezultaty w gigancie na to nie wskazują, lecz jak wiadomo, Goggia na stoku daje zawsze z siebie 100% i nikomu szans zabierać nie można. Reprezentantka Włoch na tych mistrzostwach wywalczyła już jeden medal – srebrny w supergigancie.

W czołówce namieszać mogą także Federica Brignone – obecnie czwarta zawodniczka klasyfikacji gigantowej oraz czwarta zawodniczka ostatnich mistrzostw świata w gigancie i brązowa medalistka ostatnich igrzysk w tej konkurencji, Ragnhild Mowinckel – piąta zawodniczka klasyfikacji gigantowej oraz zdobywczyni srebrnego medalu w Pjongczangu oraz Viktoria Rebensburg, która jest byłą mistrzynią olimpijską z 2010 roku, a w tym sezonie dwukrotnie plasowała się na gigantowym podium.

Na starcie czwartkowego slalomu giganta zobaczymy jedyną reprezentantkę Polski na tych mistrzostwach – Marynę Gąsienicę-Daniel, na której występ w slalomie gigancie polscy kibice czekają z nadzieją na dobry wynik. W ostatnich startach Polka zawody gigantowe kończyła na 19. i 18. pozycji. Dotychczas najlepszym rezultatem Gąsienicy-Daniel na mistrzostwach świata w tej konkurencji jest 32. miejsce z St. Moritz. Polska narciarka na trasie pojawi się z nr. 27.

Pierwszy przejazd czwartkowego slalomu giganta na mistrzostwach świata w Åre rozpocznie się o godz. 14:15. Jako pierwsza na trasie pojawi się Ragnhild Mowinckel, po niej ruszą Mikaela Shiffrin, Viktoria Rebensburg, Petra Vlhova i Tessa Worley. Drugi przejazd zaplanowano na 17:45.

Lista startowa

Mapa tras Mistrzostw Świata w narciarstwie alpejskim w Åre

Źródło: Informacje własne/fis-ski.com

Wszystkie nasze informacje (wyniki, zapowiedzi, ciekawostki, wypowiedzi zawodników) na temat MŚ w narciarstwie alpejskim w  Åre znajdziecie TUTAJ.

Polecamy także:

Terminarz i wyniki Mistrzostw Świata w narciarstwie alpejskim Åre 2019

Zapowiedź Mistrzostw Świata w narciarstwie alpejskim Åre 2019

Składy reprezentacji narodowych na MŚ w Åre

Kontuzjowani zawodnicy – ich zabraknie w Åre

Najlepsze polskie występy w historii alpejskich MŚ

Migawki z historii alpejskich MŚ

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: