TdS: Komentarze biegaczy i biegaczek po ostatnim etapie

fot.cdn.fasterskier.com
fot.cdn.fasterskier.com

Cykl Tour de Ski dobiegł końca. Zawody wygrała Norweżka Heidi Weng i Rosjanin Siergiej Ustiugow, dla których były to pierwsze zwycięstwa w tym prestiżowym cyklu. 

Rywalizację kobiet w Tour de Ski 2016/2017 wygrała Heidi Weng. Norweska biegaczka po raz czwarty w karierze stanęła na podium cyklu, ale po raz pierwszy na jego najwyższym stopniu. – To naprawdę niesamowite, że udało mi się wygrać. Bardzo się starałam, aby tego dokonać. Dogoniłam Stinę na początku góry i spróbowałam uciec. Na szczęście dałam radę – mówiła Weng.

Na drugim miejscu zawody ukończyła Krista Parmakoski. Finka przez cały Tour prezentowała równą i wysoką formę, dzięki czemu po raz pierwszy w karierze znalazła się w najlepszej trójce Tour de Ski. – Miałam dziś dobry dzień. Wiele razy byłam już tutaj czwarta [trzykrotnie, przyp. red.] dlatego świetnie być na podium. Dziś czułam się świetnie i miałam bardzo dobry czas podbiegu pod górę – tłumaczyła Parmakoski.

Na najniższym stopniu podium jedenastą edycję Tour de Ski ukończyła Stina Nilsson. Szwedka przystępowała do ostatniego etapu z kilkunastoma sekundami przewagi nad Heidi Weng, ale nie była w stanie odeprzeć ataku Norweżki. – Finałowa wspinaczka była dla mnie jeszcze trudniejsza niż się spodziewałam. Nie było dla mnie niespodzianką, że Heidi dogoniła mnie na dole wzniesienia, bo była dla mnie za szybka. Moim celem było potem utrzymanie zapasu nad rywalkami. Kiedy Krista mnie wyprzedziła starałam się walczyć o trzecie miejsce – przyznała 23-letnia Szwedka.

Zawody mężczyzn wygrał Siergiej Ustiugow. Rosjanin prowadził od początku do końca imprezy i osiągnął największy sukces w karierze. Na ostatnim etapie cały czas utrzymywał bezpieczną przewagę nad swoimi głównymi konkurentami. – Zwycięstwo w Tour de Ski to dla mnie coś niesamowitego. To tak jakby marzenia się spełniały. Bardzo ciężko na to pracowałem. Ostatni etap był dla mnie trudny. Miałem wrażenie, że jestem na autopilocie i nawet nie zdawałem sobie sprawy z tego, że przeciąłem linię mety. To wspaniałe uczucie być mistrzem Tour de Ski – przyznał Rosjanin.

Drugie miejsce padło łupem Martina Johnsruda Sundby’ego. Faworyt norweskiej publiczności nie był w stanie nawiązać walki z rosyjskim biegaczem i musiał przełknąć gorycz porażki. – Zrobiłem dzisiaj wszystko, co mogłem zrobić. To był dobry bieg w moim wykonaniu, ale Siergiej był zbyt daleko. Dziś nie mogłem nic zrobić i cieszę się z drugiego miejsca – mówił dwukrotny triumfator Tour de Ski.

Trzeci stopień podium przypadł jednemu z najbardziej utytułowanych zawodników w historii Tour de Ski. Dario Cologna po raz siódmy w karierze znalazł się w najlepszej trójce klasyfikacji generalnej całego cyklu. – To świetne uczucie być znowu na podium. Myślę, że ten bieg był jednym z moich najlepszych finałowych podbiegów w całej karierze. Wiedziałem, że grupa w składzie Manificat i Heikkinen jest bardzo blisko. Kiedy Maurice mnie dogonił starałem się zachować trochę więcej energii na finisz – tłumaczył Szwajcar.

Źródło: FIS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.