PŚ w Lillehammer: Wypowiedzi biegaczy i biegaczek po skiathlonie

 

fot. Irek Trawka

Niedzielny skiathlon w Lillehammer nie przyniósł zaskakujących rozstrzygnięć, a zwycięstwa odnosili faworyci, czyli Charlotte Kalla i Johannes Hoesflot Klaebo. Szwedka i Norweg, a także pozostali zawodnicy, którzy stanęli na podium, opowiedzieli o swoich wrażeniach z biegu.

Charlotte Kalla, która wygrała niedzielny skiathlon, była bardzo zadowolona z pracy swoich serwismenów, co podkreślała na konferencji prasowej. – Czułam się bardzo dobrze od samego startu, a na dodatek miałam świetnie przygotowane narty. Wiedziałam, że muszę dobrze pobiec klasykiem, głównie ze względu na wymagające podbiegi przed stadionem. Kiedy byłam na ostatnim wzniesieniu czułam się dobrze, ale nie spodziewałam się,  że Heidi nie da rady utrzymać mojego tempa – mówiła zwyciężczyni biegu.

Druga na mecie Heidi Weng była pod wrażeniem występu swojej rywalki. – Podczas części rozgrywanej klasykiem nie czułam się najlepiej. Cieszę się, że postanowiłam nieco się wycofać i odpocząć, bo Charlotte była dziś naprawdę silna w łyżwie i wiedziałam, że nie mam szans, aby dotrzymać jej tempa na podbiegu. Ona biegła dziś w innej lidze – tłumaczyła Weng.

Na najniższym stopniu podium stanęła kolejna reprezentantka Norwegii Ragnhild Haga. Biegaczka z Kraju Fiordów ponownie udowodniła, że doskonale czuje się w stylu dowolnym. – Nie byłam zadowolona z pierwszej rundy w swoim wykonaniu, ale potem zaczęłam biec lepiej i złapałam kontakt z grupą liderek. Czułam się dużo lepiej w łyżwie, ale gdy złamałam kijek na ostatnim podbiegu to myślałam, że już nie mam szans na miejsce na podium. Na szczęście dostałam nowy od jednego z trenerów i on mi powiedział, że jeszcze jest to możliwe – mówiła Haga.

Kolejne zwycięstwo w tym sezonie Pucharu Świata odniósł Johannes Hoesflot Klaebo, który po fantastycznym finiszu pokonał swoich rodaków: Martina Johnsruda Sundbiego i Hansa Christera Holunda. – Dałem Martinowi nieco przewagi, ale nie chciałem, żeby była zbyt duża. Moje narty były dziś świetnie przygotowane i dlatego podczas zjazdu mogłem odzyskać nieco energii. Fajnie jest wygrać bieg na 30 kilometrów, ale do mnie nadal to nie dociera, bo nie spodziewałem się, że będę w stanie walczyć o zwycięstwo na tym dystansie – opowiadał lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Drugie miejsce w skiathlonie zajął Martin Johnsrud Sundby, który był pod wielkim wrażeniem występu swojego młodszego rodaka. – Musiałem spróbować oderwać się od Johannesa i innych chłopaków podczas ostatniego wzniesienia i prawie udało mi się to zrobić. Johannes jest jednak świetnym biegaczem i powinniśmy się od niego uczyć. Wiedziałem, że on ma znacznie większą prędkość niż ja. Zrobiłem, co mogłem, aby go pokonać, ale dziś nie byłem wystarczająco dobry. Tak jak powiedziałem – on jest niesamowicie mocny. Jestem pod wrażeniem – mówił Sundby.

Komplementów pod adresem Johannesa Klaebo nie brakowało także z ust Hansa Christera Holunda. – Myślę, że nigdy nie widziałem bardziej kompletnego biegacza niż Johannes. Jestem na podium z chłopakami, którymi walczę na treningach, ale myślę, że nie jest to coś czego będę doświadczał na co dzień. Jeszcze raz powtórzę, że jestem bardzo szczęśliwy z miejsca na podium – powiedział Holund.

Źródło: FIS

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *