Alpejski PŚ w Semmering: Na co stać Annę Veith po kontuzji? (lista startowa)

fot. Franz Johann Morgenbesser / CC BY SA
fot. Franz Johann Morgenbesser / CC BY SA

Odwołanie zawodów alpejskiego PŚ w gigancie w Courchevel w miniony wtorek skróciło nieco przerwę świąteczną zawodniczek startujących w Pucharze Świata. Anulowany gigant zdecydowano się bowiem przenieść do Semmering i właśnie jutro odbędą się tam zmagania kobiet w pierwszym, dodatkowym gigancie.

Pierwotnie w austriackim Semmering rywalizacja pań w alpejskim PŚ miała być tylko dwudniowa, jednak postanowiono, że zamiast jednego giganta będą dwa. Co nie udało się w Courchevel trzeba odrobić w innym miejscu. W ostatnich latach Semmering nie było gospodarzem Pucharu Świata. Po raz ostatni zawodniczki ścigały się w ramach PŚ na zboczach góry Hirschenkogel w 2012 roku. Ten austriacki ośrodek był również w kalendarzu na sezon 2014/2015, ale wówczas zawody nie odbyły się tam z powodu braku śniegu, a rolę zastępcy odegrał Innsbruck. Wracając jednak do roku 2012, zwyciężczynią zawodów w gigancie została wtedy Anna Fenninger. Teraz ta sama zawodniczka, ale już jako Anna Veith po zamążpójściu wybrała Semmering na miejsce powrotu do ścigania w Pucharze Świata po kontuzji i długiej rekonwalescencji. Veith zerwała więzadła krzyżowe tuż przed rozpoczęciem sezonu 2015/2016, nie startowała też w żadnych zawodach na początku sezonu 2016/2017 tłumacząc, że nie jest jeszcze na to gotowa. Anna Veith to najlepsza gigancistka w sezonach 2013/2014 i 2014/2015. W tym sezonie jej celem są raczej MŚ, bo w klasyfikacji PŚ ma już spore straty. Jutro dowiemy się jak blisko jest najlepszych obecnie gigancistek.

Oprócz Anny Veith jeszcze jedna alpejka, która jutro wystąpi na ma w dorobku wygraną w Semmering. Jest to Tessa Worley. Francuzka prezentuje się w tym sezonie w gigancie jak za swoich najlepszych czasów, a kto wie czy to właśnie nie ten sezon będzie wkrótce oceniany jako jej najlepszy. Worley nie wygrała nigdy małej kryształowej kuli za gigant, ale teraz jest na dobrej drodze. Zawodniczek z apetytem na zwycięstwa i całkiem realnymi szansami jest jednak więcej. Wciąż na zwycięstwo nie może doczekać się Sofia Goggia, która wielokrotnie stawała już na podium w tym sezonie. Była ona na pierwszym miejscu w Courchevel, w momencie gdy odwoływano zawody. Goggia dość nieoczekiwanie jest wysoko w klasyfikacji generalnej PŚ jak i klasyfikacji giganta. To właśnie ona i Lara Gut mają szansę przy odpowiednim układzie wyprzedzić jutro w klasyfikacji generalnej Mikaelę Shiffrin. Cała trójka to bardzo dobre gigancistki i wszelkie warianty są tutaj możliwe. Pozostałe faworytki to m.in. Marta Bassino, Federica Brignone, Ana Drev, Nina Løseth.

Lista startowa

Pierwszy przejazd rozpocznie się o godzinie 9:45 od przejazdu Viktorii Rebensburg – wielkiej gwiazdy slalomu giganta, ale w obecnym sezonie nieco przygasłej. Z pewnością wpływ na gorszą formę Niemki miała kontuzja złamania nogi przed rozpoczęciem sezonu. Jako szósta w kolejności pojedzie liderka klasyfikacji gigantowej Tessa Worley, a z numerem 15 Anna Veith. Do Semmering wybrała się równie reprezentantka Polski – Maryna Gąsienica-Daniel. Pojawi się ona na trasie z numerem 63. Drugi przejazd na trasie Panorama zaplanowano na godzinę 13:00.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.