Mackenzie Boyd-Clowes – otworzyć oczy Kanadzie

DSC_1015-CopyNie ma górnolotnych planów, mimo że za marzenia głowy nie ścinają. 24-letni Mackenzie Boyd-Clowes powrócił do rywalizacji w Pucharze Świata po rocznej przerwie w startach. Dziś mówi, że jego celem są przede wszystkim dalekie skoki. Znający sytuację tej dyscypliny w Kanadzie wiedzą, że to i tak byłby wielki wyczyn. W Klingenthal zrobił ku temu pierwszy krok – udany.

Boyd-Clowes jest rekordzistą Kanady w długości lotu na nartach (205 m, Harrachov 2013). W Pucharze Świata zadebiutował 24. stycznia 2009 roku, podczas próby przedolimpijskiej w Vancouver. Zajął wówczas 42. miejsce. Rok później podczas igrzysk w swoim kraju nie zdołał awansować do konkursów głównych. Swoje pierwsze punkty w rywalizacji o Puchar Świata wywalczył sezon później w Sapporo. Jego kariera mozolnie zaczęła się rozwijać. Najbardziej widoczne było to w sezonie 2012/2013, kiedy co raz częściej udawało mu się punktować i osiągał coraz lepsze wyniki. Zaliczył wówczas aż cztery konkursy z rzędu, kiedy trafiał do czołowej trzydziestki. Wyglądało na to, że podczas mistrzostw świata w Val di fiemme będzie w dobrej formie. Niestety, podczas pokazowych skoków w Willingen upadł (konkurs oficjalny został odwołany z powodu silnego wiatru) i doznał kontuzji , która wykluczyła go z rywalizacji. Powrócił w sezonie olimpijskim, który był zdecydowanie najlepszym w jego karierze. Podczas lotów w Kulm odniósł swój najlepszy wynik w karierze, zajmując 9. miejsce. W całym cyklu uzbierał 62 punkty, co dało mu 55. miejsce. Podczas igrzysk w Sochi na dużej skoczni wskoczył do czołowej trzydziestki i zajął 25. miejsce. Po sezonie ogłosił, że postanawia przerwać swoją karierę.

Decyzja była dość niezrozumiała po najlepszym sezonie w życiu. Kanadyjczyk tłumaczył jednak, że musi rozważyć, czy jego dalsza kariera ma sens. Na szczęście postanowił powrócić i zobaczyliśmy go w zawodach inaugurujących Puchar Świata. Mimo wielu problemów w swoim kraju, udało mu się przygotować formę na czołową trzydziestkę, co udowodnił w Klingenthal. Chociaż zaskoczył swoim 29. miejscem, to sam nie do końca sprawiał wrażenie tryskającego uśmiechem. – Skoki zawsze mogą być lepsze – mówił nam bez euforii Mackenzie. – Nie mogę oczekiwać więcej po tak długiej przerwie. Boyd-Clowes podkreślał również, że stać go na więcej. Pamiętajmy jednak, że prócz efektów długiej przerwy skoczek musi zmagać się w swoim kraju z brakiem finansów na jego dyscyplinę. – Skoki nie są popularnym sportem w Kandzie, więc ciężko to trenować – mówił Mackenzie Boyd-Clowes. Trzeba zatem ogromnego uporu i miłości do sportu, aby nie poddawać się i profesjonalnie rywalizować. Reprezentant klubu Altius Nordic Ski Club jest doskonałym przykładem, że w sporcie zwycięstwo, to nie jest tylko pierwsze miejsce. Mackenzie przełamuje wiele barier i życzmy mu jak najwięcej sukcesów i czerpania jeszcze większej radości z tego, co robi. Miejmy nadzieję, że władze w Kanadzie zobaczą dzięki niemu piękno skoków narciarskich.

Źródło: Informacja własna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.