To ma być sezon polskich panczenów

fot. przegladsportowy.pl
fot. przegladsportowy.pl

Zima zbliża się wielkimi krokami. Już niebawem sezon rozpoczną nasi łyżwiarze szybcy. Po kwalifikacjach do pierwszych zawodów Pucharu Świata zarówno kibice, jak i zawodnicy, mogą być optymistami. 

Kwalifikacje odbyły się na torze w niemieckim Inzell i były to najlepsze kwalifikacji w historii polskich panczenów. Rekordy życiowe pobijane były nie tylko przez seniorów ale także przez juniorów, którzy zanotowali również rekordy Polski. Świetny powrót do rywalizacji po ciężkim wypadku i rehabilitacji odnotował Konrad Niedźwiedzki, który na torze w Iznell jeszcze nigdy nie zaprezentował się tak dobrze, co zaowocowało jednym z najlepszych wyników na 1500 m na świecie w tym roku. – Moje oczekiwania przerosła rywalizacja na 1500 metrów. Były dwa czasy 1.46 i jeden 1.47 Sebastiana Kłosińskiego, który od pewnego czasu świetnie wyglądał. Zresztą wygrał on też 1000 metrów z dobrym czasem. Świetnie na 1500 metrów poradził sobie też Adrian Wielgat. Pokazał, pod kątem biegu drużynowego, że może być mocnym punktem zespołu. Jesteśmy gotowi do sezonu. Każda z grup poczyniła ogromne postępy. Powoli do siebie wraca Zbyszek Bródka. Świetnie przejechał 1000 i 1500 metrów. Jestem bardzo szczęśliwy, że rośnie konkurencja. Polska reprezentacja to już nie tylko trzech muszkieterów. To bardzo pozytywny sygnał – powiedział Konrad Niedźwiedzki w rozmowie z portalem eurosport.onet.pl.

Do rywalizacji po przerwie macierzyńskiej w świetnym stylu wróciła także nasza brązowa i srebrna medalistka igrzysk olimpijskich Katarzyna Bachleda-Curuś. Z jej postawy bardzo zadowolony jest trener naszych zawodniczek Krzysztof Niedźwiedzki, który stwierdził, że tak dobrze o tej porze roku Bachleda-Curuś jeszcze nie jeździła i zaznaczył, że nie jest to maksimum jej możliwości. – Staram się jak mogę, by być w najlepszej dyspozycji. Rzadko zdarzało mi się jeździć tak dobrze już na początku sezonu. Mogę to porównać do tych swoich najlepszych sezonów. Wydaje mi się, że to niezły początek. Tym bardziej po takiej przerwie. A powinno być jeszcze lepiej wraz z kolejnymi tygodniami – skomentowała zawodniczka. Bardzo dobrze w Iznell zaprezentowały się pozostałe nasze zawodniczki z Katarzyną Woźniak na czele. – Dla mnie nie jest zaskoczeniem, że Kasia wyrasta na zawodniczkę numer jeden w kadrze. To bardzo solidny sportowiec. W ostatnim czasie borykała się jednak z problemami ze zdrowiem. Nie mogła przez to przeskoczyć pewnego pułapu. Teraz spisuje się naprawdę dobrze i trzeba liczyć na to, że taką dyspozycję utrzyma przez dłuższy czas. Nie będę mówił, że zrobiła postęp, a powiem tak: wróciła do dobrej dyspozycji. Kasia już dwa lata temu pokazywała dobre wyniki – powiedział trener żeńskiej kadry Krzysztof Niedźwiedzki.

Pierwsze zawody z cyklu Pucharu Świata w łyżwiarstwie szybkim odbędą się już za dwa tygodnie 11-13 listopada w Chinach. Mamy nadzieję, że dobra dyspozycja polskich panczenistów i panczenistek potwierdzi się również w zawodach.

źródło: eurosport.onet.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *