PŚ w Wiśle: Historyczny triumf Klimowa, Stoch tuż za podium

Jewgienij Klimow okazał się najlepszy w rywalizacji skoczków narciarskich w inaugurującym sezon Pucharu Świata konkursie w Wiśle. Było to pierwsze zwycięstwo nie tylko w karierze Klimowa, ale i w ogóle pierwsze zwycięstwo zawodnika z Rosji w historii (wliczając też w to wyniki reprezentantów ZSRS). Drugi był Niemiec Stephan Leyhe, trzeci Japończyk Ryoyu Kobayashi – dla obydwu było to pierwsze podium w karierze.

Konkurs stał na bardzo wyrównanym poziomie, zaś różnice między zawodnikami były niewielkie. Niemniej Rosjanin był bezkonkurencyjny notując najlepszy wynik punktowy i w pierwszej, i w drugiej serii – skoki na odległość 127,5 i 131,5 m dały mu 263,4 pkt i tym samym historyczny sukces stał się faktem. Reprezentanci największego kraju na świecie rzadko stawali na podium – wyjątkiem był Dmitrij Wasiljew, któremu ta sztuka udawała się dziewięciokrotnie (nie licząc oczywiście dwóch podiów, które zostały mu odebrane przez doping), niemniej skaczący do dziś (choć wycofany w ostatniej chwili z dzisiejszego konkursu) doświadczony zawodnik nigdy nie wygrywał. Klimow stanął dopiero drugi raz na podium w karierze (w Innsbrucku w sezonie 2016/17 był trzeci w konkursie z kategorii „szalone”), niemniej niespodzianki nie było: po świetnym sezonie letnim 24-latek od początku rywalizacji w Wiśle pokazywał, że może być groźny. Świetną formę prezentował też od początku dwa lata starszy Leyhe, który ze skokami na odległość 124,5 oraz 130,5 m wywalczył sobie awans z miejsca szóstego na drugie i pierwsze podium w karierze z notą 256,7 pkt. Podium uzupełnił młodszy z braci Kobayashi – Ryoyu, który w pierwszej serii odleciał rywalom – bo skoczył aż 137,5 metra, niemniej podparł skok i dlatego zajął w niej „zaledwie” trzecie miejsce, które dzięki też ledwo ustanemu skokowi na odległość 127 m (z obniżonej na prośbę trenera belki) i nocie 255,6 pkt.

Nie udało się za to utrzymać drugiego miejsca Kamilowi Stochowi, który spadł z podium (osiągnął 126 i 127 m i notę 255,3 pkt). Zabrakło 0,3 pkt! Piąte miejsce i życiowy sukces odniósł słoweński 18-latek Timi Zajc – po pierwszej serii i skoku 126 m był nawet czwarty, w drugim skoczył 127 m i z notą 253,4 pkt niemal utrzymał tę pozycję. Za nim uplasował się Piotr Żyła (124,5 i 131 m / 251,3 pkt – awans z dziewiątego miejsca). Pierwszą dziesiątkę uzupełnili – niespodziewanie Fin Anti Aalto (123 i 127 m / 251 pkt – spadek o dwa miejsca), Dawid Kubacki (124 i 128 m / 250,6 pkt – dwunasty po pierwszej serii) oraz dwóch zawodników, którzy po pierwszej serii byli ex aequo na osiemnastym miejscu: Niemiec Karl Geiger (120,5 i 129 m / 249,5 pkt) i Norweg Johann Andre Forfang (122,5 i 128 m / 249,3 pkt).

Dwudzieste trzecie miejsce zajął Jakub Wolny (121 i 120,5 m / 232,8 pkt), dwudziesty dziewiąty był Maciej Kot (116 i 111,5 m / 212,0 pkt), zaś Stefan Hula nie zdobył punktu ze skokiem na odległość 115 m i notą 104,1 pkt skończył na pozycji trzydziestej ósmej.

WYNIKI

źródło: własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.