Norwegowie zmieniają plany, zorganizują obóz przygotowawczy we Francji

Norwescy biegacze po raz pierwszy od wielu lat nie pojawią się na obozie wysokogórskim w Livigno lub w Seiser Alm. Tym razem zawodnicy z Kraju Fiordów wybiorą się do Font-Romeu, czyli rodzinnej miejscowości braci Fourcade. – To dla nas projekt badawczy – mówi Martin Johnsrud Sundby.

Norwegowie w ostatnich latach na przygotowania wysokogórskie wybierali znane miejsca, jak Livigno czy Seiser Alm. W tym sezonie reprezentacja pod kierownictwem trenera reprezentacji Eirika Myhra Nossuma nie pojawi się jednak na Półwyspie Apenińskim, ale w Pirenejach, a konkretnie w Font-Romeu. W wyborze miejsca na obóz szkoleniowiec kierował się wysokością nad poziomem morza, która w rodzinnej miejscowości braci Fourcade jest identyczna jak w Pekinie, gdzie w 2022 roku odbędą się kolejne zimowe igrzyska olimpijskie. – To dla nas projekt badawczy, aby zobaczyć, jak ciało reaguje na tę wysokość po kilku dniach pobytu. Nie można zdefiniować tego jako typowego treningu wysokościowego. To bardziej ważny proces przygotowań do igrzysk – mówi Martin Johnsrud Sundby.

Trener Eirik Myhr Nossum w rozmowie z Aftenposten potwierdza słowa Sundby’ego. Szkoleniowiec zaplanował dla swoich podopiecznych wprowadzenie pewnego rodzaju programu olimpijskiego, żeby dowiedzieć się jak zareagują organizmy sportowców podczas pobytu na tej wysokości. – Nie mamy dużego doświadczenia w tym jak ciało reaguje na takich wysokościach. To jest to doświadczenie, które mamy nadzieję zdobyć we Francji – mówi Nossum. – Przede wszystkim będziemy tam trenować z myślą o igrzyskach olimpijskich – dodaje trener Norwegów.

Źródło: Aftenposten

Daniel Topczewski

Szef działu biegów narciarskich i biathlonu at Sportsinwinter.pl

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: