Montreal zainteresowany zawodami PŚ w narciarstwie alpejskim

fot. Axel Drainville / CC BY NC

Myśląc o zawodach alpejskiego PŚ w Kanadzie przed oczyma większości kibiców są z pewnością obrazki z Lake Louise, gdzie od wielu lat obywa się niemal co roku rywalizacja najlepszych alpejczyków świata w konkurencjach szybkościowych. Od 2008 roku, kiedy to w Whistler odbywały się zawody w ramach próby przedolimpijskiej, Lake Louise było jedynym kanadyjskim ośrodkiem na mapie PŚ w narciarstwie alpejskim. Możliwe, że za dwa lata Kanada zyska dodatkowe zawody, które odbyłyby się w Montrealu. 

Od kilku lat FIS rozwija koncepcję organizowania w ramach PŚ zawodów w slalomie i gigancie równoległym, w tym zawodów miejskich City Event, które mają być bardziej atrakcyjne i łatwiejsze w odbiorze dla kibiców. Na tego typu zawody ochotę mają Kanadyjczycy w Montrealu. Puchar Świata w tym mieście mógłby ożywić zamknięty w 1979 roku ośrodek narciarski na wzgórzu Mont Royal, który w międzyczasie został opanowany przez roślinność. Zawody w Montrealu miałyby odbyć się najwcześniej jesienią 2020 roku i zostać wplątane w serię zawodów PŚ w narciarstwie alpejskim odbywające się w Ameryce Północnej. W prowizorycznym kalendarzu PŚ mężczyzn na sezon 2020/2021 są listopadowe zawody w Lake Louise i grudniowe zmagania w Beaver Creek. Z kolei panie pod koniec listopada ścigałyby się w USA (dokładna lokalizacja nie jest jeszcze znana, ale może być to położone stosunkowo blisko Montrealu Killington), a początkiem grudnia w Lake Louise.

Jak dowiedział się Le Journal de Quebeck Temat zawodów w Montrealu był dyskutowany na jesiennym spotkaniu FIS w Zurychu. Odbyły się także rozmowy pomiędzy firmą Gesteve, zajmującą się organizacją imprez sportowych, a Hadrienem Parizeau – doradcą ds. sportu z komitetu wykonawczego miasta. Jak informuje rzecznik komitetu wykonawczego – Laurence Houde-Roy – na spotkaniu nie zostały podjęte żadne decyzje. Potwierdził on jednak, że miasto jest zainteresowane promocją sportu, co było częścią obietnic wyborczych pani burmistrz Valérie Plante. Potencjalnemu sponsorowi zawodów w Montrealu – Gesteve – zależy na tym, aby rywalizacja w slalomie równoległym na stoku wzgórza Mont Royal była przeprowadzona przynajmniej przez cztery lata z rzędu.

Jak to zwykle bywa, nie wszyscy w Montrealu cieszą się z tego pomysłu. Jednym z problemów, który staje na drodze władz miasta, sponsora i Międzynarodowej Federacji Narciarskiej jest organizacja non-profit Les Amis de la montagne, która zajmuje się konserwacją i ochroną przyrody w rejonie Mont Royal. Zdaniem cytowanej przez La Presse Hélène Panaïoti – dyrektor generalnej Les Amis de la montagne, infrastruktura, jaka musiałaby zostać stworzona w celu zorganizowania zawodów PŚ naruszyłaby integralność środowiska naturalnego.

Głośne wsparcie dla PŚ w Montrealu wyraził urodzony w Montrealu złoty medalista MŚ i IO Erik Guay. W opinii utytułowanego kanadyjskiego alpejczyka, taka impreza mogłaby być punktem zwrotnym dla narciarstwa alpejskiego w Kanadzie i pomogłaby przyciągnąć sponsorów do tego sportu. – W Quebecu (prowincja, w granicach, której położony jest Montreal – przyp. red.) zainteresowanie jest większe niż gdziekolwiek indziej w Kanadzie. Spójrz na sponsorów na naszych ubraniach, to w większości firmy ze wschodu kraju. Byłaby to dla nas wspaniała okazja do poszukiwania nowych sponsorów – mówił Guay dla Journal de Quebec. – Jeśli w Montrealu byłby przystanek PŚ, to myślę że przyciągnęłoby to wielu kibiców. Ponad 30 000 widzów bierze udział w dwudniowych zawodach w Killington. Nie wierzę, że narciarstwo alpejskie jest tam bardziej popularne niż w Montrealu, Mont-Tremblant czy Quebec City – kontynuował alpejczyk.

Źródło: journaldequebec.com, lapresse.ca

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.