Falla i Pellegrino szczęśliwi po swoim triumfie

fot: langrenn.com
fot: langrenn.com

Dzisiaj w Lahti zostały rozdane pierwsze medale mistrzostw świata w biegu sprinterskim. Na najwyższym stopniu podium wśród kobiet stanęła Maiken Caspersen Falla, a wśród mężczyzn Federico Pellegrino. Norweżka i Włoch, zgodnie stwierdzili, że są szczęśliwi po zdobyciu złotych medali. 

Dla Maiken Caspersen Falli jest to pierwszy indywidualny złoty medal w sprincie. Po odpadnięciu w ćwierćfinale Marit Bjoergen, to właśnie w niej Norwegowie pokładali największe nadzieje na zdobycie złotego krążka. I udało się. Co czuła nowa Mistrzyni Świata w sprincie po biegu? – Jestem bardzo zadowolona i czuję ulgę w tym samym momencie. Nie mam prawie żadnych słów na to co się stało. Od czasu sprintu w Otepaa w miniony weekend, budziłam się o szóstej rano każdego ranka z bijącym sercem. To jest jak sen, który był niemal nierealną fantazją, a stał się rzeczywistością – mówiła telewizji NRK zapłakana Falla po biegu.

Maiken Caspersen Falla mogła liczyć na szczególny doping na trasie biegu sprinterskiego. – Byłam już bardzo zmęczona, ale myślałam trochę więcej na temat tych, którzy stali na szczycie. Usłyszałam mamę po drodze. Ona krzyczała bardzo głośno. To mnie zmotywowało – zakończyła.

Również na trasie biegu dzisiaj czuł się Federico Pellegrino. Chociaż sezon nie był dla niego łatwy to potrafił znaleźć klucz do dobrej formy na mistrzostwa świata w Lahti. – Ta wygrana nie była łatwa.W tym sezonie miałem może jeden dobry wyścig – to wszystko. Razem z trenerem postanowiliśmy coś zmienić w treningu. Straciłem rytm i pracowałem żeby go znaleźć. Cała moja drużyna mi dzisiaj pomogła. Miałem dobre narty i dobrze się czułem. Byłem najszybszy z całej stawki – komentuje.

Okazało się, że Pellegrino miał skrupulatnie ułożoną taktykę na dzisiejszy bieg. – W zeszłym roku w finale byłem z pięcioma Norwegami i zaatakowałem na ostatnim podbiegu. Nie powiodło się to. W tym roku musiałem być pierwszy na ostatnim podbiegu. To był mój cel. – opowiadał na konferencji prasowej w Lahti.

Źródło: facebook.com/lahti2017, aftenbladet.no

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *