Żyła, Wolny i Murańka po kwalifikacjach w Zakopanem

fot. Dominika Rolbiecka
fot. Dominika Rolbiecka

Dzisiejsze kwalifikacje do niedzielnego konkursu Pucharu Świata w Zakopanem w większości były udane dla naszych skoczków. Do konkursu nie awansowali jedynie Klemens Murańka, Krzystof Miętus oraz zdyskwalifikowany Bartłomiej Kłusek.

Piotr Żyła po swoich skokach był umiarkowanie zadowolony. W kwalifikacjach uzyskał 124,5 m i zajął 19. miejsce. Nie zobaczymy go w jutrzejszym konkursie drużynowym ale pewien jest, że koledzy z drużyny będą walczyć.
– Mogę powiedzieć na pewno, że ja jutro nie będę skakał ale koledzy będą walczyć o zwycięstwo i myślę, że można to śmiało powiedzieć, że jutro wygrają z dużą przewagą – mówi z pewnością. Żyła po Mistrzostwach Świata w lotach nie miał zbyt dużo powodów do optymizmu. Nie wystartował w żadnym konkursie i szybciej opuścił Austrię. Kamil Stoch jednak pokazał, że można szybko się pozbierać i wrócić do dobrych skoków. – Takie są skoki, może nie z dnia na dzień ale Kamil od dłuższego czasu się zbierał, a u mnie szło to w drugą stronę póki co – komentuje.

Jakub Wolny w swoim skoku kwalifikacyjnym uzyskał 117,5 m ale jak podkreśla, wydawało mu się, że skok był dobry, chociaż odległość krótka. – Kwalifikacja jest do niedzielnego konkursu, także będziemy walczyć. Na pewno tutaj liczyłem na więcej. Liczyłem, że skoczę tutaj lepszy skok, no ale niestety, nie udało się. Ważne, że jest ta kwalifikacja i myślę, że na niedziele będzie trzeba zebrać wszystkie siły i pokazać to, co się potrafi – mówi. Dzisiaj nasi zawodnicy niesieni byli atmosferą panującą na Wielkiej Krokwi. – Fajnie mi się tutaj skacze. Myślę że jutro będzie jeszcze więcej kibiców i będzie lepiej – ocenił Wolny.

W dobrym humorze skoczni nie opuszczał na pewno Klemens Murańka. Po skoku na 116 m nie krył swojego rozczarowania i tego, że zawiodła psychika.  – Psychicznie źle nastawiłem się na te zawody. Fizycznie jestem dobrze przygotowany ale psychicznie było dzisiaj naprawdę bardzo kiepsko. Nie były to moje skoki i idąc na górę wiedziałem, że coś nie gra. Niepotrzebne myśli wdzierały mi się do głowy. Nasz skoczek jednak nie składa broni i zapowiada walkę o dobre skoki. – Trzeba iść dalej i nie poddawać się, będzie lepiej. Szkoda, bo to skocznia na której się wychowałem – zakończył.

z Zakopanego dla Sportsinwinter.pl
Anna Felska

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.