Zjazd mężczyzn – wydarty triumf

Photo credit: movimientobase via Foter.com / CC BY-NC-ND
Photo credit: movimientobase via Foter.com / CC BY-NC-ND

Na początku sezonu wydawało się, że walka o małą kryształową kulę w zjeździe nie będzie szczególnie ciekawa. Niemniej splot wydarzeń sprawił, że działo się wiele.

Cóż… niekoniecznie jednak to dobrze. Aksel Lund Svindal to świetny zawodnik i na pięciu pierwszych zjazdach wygrał aż cztery. Przyszedł jednak ten fatalny zjazd w Kitzbühel – Svindal zanotował tam upadek (jako jeden z wielu zawodników). Wydawało się zrazu, że niegroźny – dużo gorzej wyglądała sytuacja, która zdarzyła się Hannesowi Reicheltowi – cóż – Reichelt wrócił na trasy, Svindal nie.

Zostało sześć zawodów do końca i wydawało się pewne, że zwycięzca z Kitzbüchel – Włoch Peter Fill – wyprzedzi Svindala i sięgnie po zwycięstwo w klasyfikacji zjazdu. Tak też się zdarzyło, ale dopiero w ostatnich zawodach. W międzyczasie włączył się do walki Dominik Paris, ale i on nie wygrał ze swoim rodakiem.

Warto tu przedstawić krótkie sylwetki zjazdowców (w nawiasie po punktach informuję, który to sezon z punktami zjazdu tego zawodnika, a także ruch względem sezonu 2014/15. W przypadku zawodników, którzy nie punktowali w sezonie 2014/15 – jak choćby Svindal – informuję, kiedy ostatnio zdobyli punkty zjazdu). Na niebiesko – wyrównanie najlepszego wyniku, na czerwono – najlepszy wynik, na zielono – pierwszy sezon z punktami zjazdu. Siłą rzeczy im niżej, tym biogramy bardziej lapidarne.

  1. Peter Fill (Włochy) – 462 punkty (14 sezon z punktami zjazdu/+19 względem sezonu 2015/16) – ur. 12.11.1982 – triumf niby przypadkowy, ale nie można mówić o zawodniku znikąd. Fakt, do sezonu 2015/16 wygrał tylko raz i to bardzo dawno (29 listopada 2008 zjazd w Lake Louise), ale na podiach meldował się regularnie, zdobywał też medale MŚ (akurat w innych dyscyplinach – srebro w 2009 w supergigancie i brąz w 2011 w superkombinacji). Słowem – kończący w tym roku 34 lata Włoch przez lata przyzwyczaił nas do równej jazdy. I właśnie ta równość przyniosła mu sukces w zjeździe – na 11 zawodów tylko raz nie ukończył zjazdu w Santa Caterina, poza wspomnianym zwycięstwem stał na podium tylko raz – w otwierających sezon zawodach w Lake Louise, ale też jak kończył to nie niżej niż na 11. miejscu (Garmisch-Partenkirchen). Zwycięstwo zapewnił sobie dopiero w ostatnich zawodach, kończąc je na 10. miejscu. Gratuluję weteranowi sukcesu
  1. Aksel Lund Svindal (Norwegia) – 436 punktów (13/ostatni sezon z punktami 2013/14) – 26.12.1982 – o nim napisałem już powyżej. Triumfy w Lake Louise, Beaver Creek, Val Gardenie i Wengen, siódme miejsce w Santa Caterina, potem fatalny upadek. Specjalnie jego sylwetki przedstawiać nie trzeba. Przypomnę tylko, że to były mistrz świata w slalomie gigancie, zjeździe, superkombinacji, zaś mistrz olimpijski w supergigancie. Zdobywał też srebrne i brązowe medale obu tych imprez. Arcymistrz. Gigant. Zapewne nie tylko mnie zasmuciła jego kontuzja. Czy wróci po kontuzji? Podobnie jak Fill kończy w tym roku 34 lata, ale chyba nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
  1. Dominik Paris (Włochy) – 432 punkty (7/+1) – 14.04.1989 – po nieco słabszym początku, ten 27 letni Włoch pod koniec włączył się do walki o zwycięstwo w zjeździe pokazując zrazu w Jeongson (drugie miejsce), następnie zwyciężając w Chamonix i Kvitfjell. W kończących sezon zawodach w St. Moritz zajął dziewiętnaste miejsce – co nie dało mu zgodnie z zasadami finału PŚ punktów i nie wyprzedził Svindala. W swej karierze ma srebro z MŚ 2013 za supergigant, ale to zawodnik w sumie ciągle na dorobku (najmłodszy z pierwszej „10”).
  1. Kjetil Jansrud (Norwegia) – 432 punkty (7/-3) – 28.08.1985 – sklasyfikowany na czwartym miejscu (mniejsza ilość zwycięstw) Norweg chyba jednak zawiódł, bo nie obronił wyniku sprzed roku. Rocznik 1985, aktualny mistrz olimpijski w supergigancie i brązowy medalista w zjeździe, a także aktualny wicemistrz w superkombinacji (a w swej karierze zdobył też brąz na IO w Vancouver w gigancie) wygrał tylko raz w Jeongson, na podium stał też w Beaver Creek (2. pozycja) i Val Gardenie (3. miejsce), punktował (jako jedyny obok Carlo Janki) we wszystkich zawodach, ale bywał i w drugiej, i trzeciej dziesiątce.
  1. Beat Feuz (Szwajcaria) – 414 punktów (7/+2) – 11.02.1987 – w przeciwieństwie do Jansruda 29 latek nie zawiódł, a wręcz przeciwnie. Jego kariera meandrowała – po wspaniałym sezonie 2011/12 (2 miejsce w generalce), kontuzja, błąd lekarski i długa walka o powrót do sprawności, która zakończyła się srebrnym medalem MŚ 2015 w zjeździe. Ostatni sezon rozpoczął od kontuzji, włączył się dopiero w Santa Caterina, ale już w Wengen był drugi, w Kitzbüchel i Chamonix trzeci, zaś na zakończenie w St. Moritz wygrał swój zjazd. Jeden z głównych faworytów przyszłego sezonu.
  1. Steven Nyman (USA) – 386 punktów (10/0) – 12.02.1982 – dokładnie to samo miejsce co przez rokiem kolejnego przedstawiciela rocznika 1982 w czołówce. Co prawda nie udało mu się wygrać w Val Gardenie (a w swej karierze wygrał tam aż trzykrotnie i… nigdzie więcej), za to pod koniec mocno nadrobił w klasyfikacji w ostatnich czterech zawodach stając na podium (trzeci w Jeongseon i Kvitfjell, drugi w Chamonix i St. Moritz). Najwyżej sklasyfikowany wśród zawodników, którzy nie zdobyli nigdy medalu MŚ, ani IO.
  1. Adrien Theaux (Francja) – 370 punktów (9/+11) – 18.09.1984 – następny weteran, który ostatnio ma dobry czas. W sezonie 2014/15 zdobył medal MŚ w supergigancie, w minionym wrócił do czołówki zjazdu. Po średnim początku wygrał zawody w Santa Caterina, zdobywał punkty do końca sezonu, poza… St. Moritz, gdzie był szesnasty. A to wobec drugiego miejsca Nymana, sprawiło iż stracił miejsce w szóstce.
  1. Guillermo Fayed (Francja) – 323 punkty (9/-5) – 28.11.1985 – podobnie jak Nyman nie zdobył nigdy medalu dużej imprezy, nie wygrał też w życiu zawodów PŚ. Po świetnym początku sezonu (miejsca 4, 3 i 2) nie przyszło zwycięstwo, a raczej załamanie formy. Dobrze jeszcze było w Chamonix, gdzie był tuż za podium, w Kvitfjell jednak przyplątała się kontuzja i jednak można mówić o niedosycie na koniec sezonu.
  1. Carlo Janka (Szwajcaria) – 312 punktów (9/+8) – 15.10.1986 – w swej karierze ma złoto MŚ i IO w gigancie, ale i brąz MŚ z 2009 z interesującej nas dyscypliny, z którą teraz mu bardziej po drodze. Punktował jako drugi obok Jansruda we wszystkich zawodach, inna sprawa, że tylko raz na podium – i to w miejscu, które okazało się być nemezis Svindala.
  1. Hannes Reichelt (Austria) – 296 punktów (8/-8) – 05.07.1980 – to już weteran nad weterany. Kończy w tym roku 36 lat i nie spuszcza z tonu. Co ciekawe, w swojej karierze nie zdobywał medali w zjeździe, za to jest aktualnym MŚ w supergigancie. W minionym sezonie dwa drugie miejsca – w Santa Caterina i Wengen. Na Strefie w Kitzbüehel, tak jak pisałem wcześniej miał paskudny upadek – udało mu się jednak wrócić na trasy i zajmować miejsca na pograniczu pierwszej i drugiej dziesiątki.
  1. Travis Ganong (USA) – 250 punktów (6/0) – 14.07.1988 – ten stosunkowo młody zawodnik i aktualny wicemistrz świata w zjeździe utrzymał miejsce sprzed roku. Najlepiej wypadł na otwarcie sezonu w Lake Louise, potem było na ogół dobrze, ale na podium już nie stał.
  1. Erik Guay (Kanada) – 247 punktów (13/ostatnie punkty 2013/14) – 05.08.1981 – po przerwie spowodowanej kontuzją wrócił kolejny z weteranów i ex-mistrzów świata (z 2011 roku). Powrót udany, zwieńczony najniższym stopniem podium w St. Moritz. Brawo
  1. Christoph Innerhofer (Włochy) – 247 punktów (10/+17) – 17.12.1984 – kolejny doświadczony multimedalista (w zjeździe aktualny wicemistrz olimpijski, a także brązowy medalista MŚ w 2011, medale też w superkombinacji i w supergigancie – w tym złoto MŚ 2011) – na podium w minionym sezonie nie stał, ale dwa razy – w Santa Caterina i Ga-Pa był czwarty. W pierwszej i drugiej dziesiątce dość regularnie, bez punktów tylko w Val Gardena. Jego zjazd tyczką na plecach w Santa Caterina to jedno z najpiękniejszych wydarzeń sezonu. Cóż, jest legenda, ale nie ma zasłużonego wówczas zwycięstwa.
  1. Aleksander Aamodt Kilde (Norwegia) – 247 punktów (3/+36) – 21.09.1992 – młody Norweg idzie jak burza. Nie mówię już o supergigancie, w którym nikt nie okazał się od niego lepszy, ale i o zjeździe, w którym odniósł swe pierwsze w karierze zwycięstwo w PŚ (30.01.2016 w Ga-Pa). Ogólnie jednak w zjeździe zabrakło powtarzalności stąd relatywnie niskie miejsce
  1. Johan Clarey (Francja) – 235 punktów (11/+1) – 08.01.1981 – jeden z tych zawodników, którzy nie fundują jakichś specjalnych emocji, ale też nie schodzą poniżej pewnego poziomu. Na podium nie stał, choć bywał w TOP 5 (w tym czwarte miejsce na Strefie).
  2. Romed Baumann (Austria) – 199 punktów (10/-7) – 14.01.1986 – specjalista i medalista MŚ w superkombinacji jest też dobrym zjazdowcem. Powyżej piątego miejsca zajętego w Santa Caterinie nie wjechał, ale też tylko w Beaver Creek nie zapunktował.
  3. Bostjan Kline (Słowenia) – 185 punktów (4/+22) – 09.03.1991 – niewątpliwie niespodzianka. Słoweńcy nigdy potęgami konkurencji szybkościowych nie byli – poza Andrejem Jermanem i może Andrejem Spornem nie przypominam sobie zawodnika z tego kraju, który liczyłby się w zjeździe lub supergigancie (o przypadkowo stojącym ongi na podium Roku Perko nie wspominam). Kline stanął na podium w obydwu konkurencjach, w interesującym nas zjeździe już witał się z gąską w Ga-Pa, gdzie w ostatniej właściwie chwili wyprzedził go Kilde (to był zjazd sensacji). Poza tym już w „10” nie bywał, ale na 17. miejsce w generalce wystarczyło
  4. Vincent Kriechmayr (Austria) – 182 punkty (2/+3) – 01.10.1991 – kolejny młody, dobijający do czołówki. Lepiej spisuje się w supergigancie, w zjeździe równo, ale bez błysku. Najlepszy start – szóste miejsce w Santa Caterina.
  5. David Poisson (Francja) – 173 punkty (12/+7) – 31.03.1982 – bardzo doświadczony Francuz zdobył brązowy medal podczas MŚ w 2013 właśnie w zjeździe, ale na podium PŚ stanął dopiero w minionym sezonie w Santa Caterina. Gdyby inne starty były na takim poziomie, na pewno byłby wyżej, a tak zanotował piękny, ale jednak epizod.
  6. Valentin Giraud Moine (Francja) – 171 punktów (2/ostatnie punkty 2013/14) – 23.01.1992 – niby to samo mógłbym o jego młodszym o 10 lat rodaku napisać, ale to jednak trochę inna sprawa. Zawodnik na dorobku, który końcówkę sezonu miał naprawdę dobrą – z drugim miejscem w Kvitfjell na czele.
  7. Manuel Osborne-Paradis (Kanada) – 153 punkty (11/-6) – 08.02.1984 – kolejny z weteranów, zasłużony zawodnik, choć do szczęścia brakuje mu choćby jednego brązowego medalu dużej imprezy. W zjeździe najlepiej w Kvitfjell, z podium wyrzucił go dopiero ww. Giraud Moine
  8. Andrew Weibrecht (USA) – 149 punktów (5/+24) – 10.02.1986 – raczej supergigancista niż zjazdowiec. Tam stawał na podium PŚ i zdobywał medale olimpijskie. W zjeździe w sumie i tak najwyższe miejsce w PŚ w karierze. Blisko podium w Beaver Creek – piąte miejsce.
  9. Klaus Kroell (Austria) – 145 punktów (16/-1) – 24.04.1980 – 36 latek niewątpliwie najlepsze lata ma już za sobą i podobnie jak Osborne-Paradis – brakuje mu w kolekcji seniorskich medali. Ciągle jeszcze potrafi młodzianom pokazać, jak się jeździ – w Wengen trzeci, na ogół środek drugiej dziesiątki. Najniżej sklasyfikowany wśród zawodników, którzy stawali na podium. Najstarszy z punktujących w zjeździe.
  10. Otmar Striedinger (Austria) – 138 punktów (4/0) – 04.04.1991 – niby lepszy w supergigancie, ale w zjeździe uplasował się wyżej. Dwa razy w był w pierwszej „10”, w tym na dobrym, szóstym miejscu w dalekiej Korei.
  11. Andreas Sander (Niemcy) – 133 punkty (5/+12) – 13.06.1989 – Niemcy w zjeździe nigdy szczególnie dobrzy nie byli – raptem czterech zawodników wygrywało zawody PŚ w tej dyscyplinie, stąd niskie miejsce najlepszego z Niemców nie dziwi. U siebie był najwyżej – siódmy w Ga-Pa, w dziesiątce jeszcze w Santa Caterina
  12. Marc Gisin (Szwajcaria) – 122 punkty (5/+9) – 25.06.1988 – dobry start w Kitzbüehel – piąta lokata, a poza tym raczej średnie starty, ale to właśnie taki typowy średniak
  13. Max Franz (Austria) – 116 punktów (5/-17) – 01.09.1989 – kolejna ofiara Streifa. Całkiem niezłe starty – z szóstym miejscem w Lake Louise na czele skończyły się w Kitzbüehel. Dorobek więc zamknął się na 116 punktach.
  14. Benjamin Thomsen (Kanada) – 88 punktów (6/-3) – 25.08.1987 – w pierwszej „10” raz – ósma pozycja w Santa Caterina. Dobre wyniki z sezonu 2011/12 to raczej jednorazowy strzał.
  15. Blaise Giezendanner (Francja) – 72 punkty (2/+8) – 29.11.1991 – jest młody i jest rokujący. Dobra końcówka sezonu – nie został zaproszony do St. Moritz, ale dziewiąta pozycja w Chamonix i czternasta w Kvitfjell mogą dać nadzieję, że za rok w finale sezonu będzie jechał.
  16. Matteo Marsaglia (Włochy) – 55 punktów (6/+19) – 05.10.1985 – nieco się zdziwiłem, bo wychodzi na to, że jeśli chodzi o zjazd, to dla Matteo był to najlepszy sezon w życiu. Niby nic dziwnego, bo on jest bardzo dobrym, ale supergigancistą (choć w tym sezonie tego nie potwierdził). W zjeździe w zasadzie jeden bardzo dobry start – szósty w zjeździe cudów w Garmisch-Partenkirchen. Zawsze o nim myślałem jako o młodym zawodniku, ale trzydziestka stuknęła.
  17. Mattia Casse (Włochy) – 51 punktów (3/+9) – 19.02.1990 – jego rodak to jak na zjazdowe standardy młodzian i faktycznie to zawodnik na dorobku. W „10” nie zmieścił się ani razu, najlepszy rezultat – 15 pozycja w Chamonix.
  18. Maxence Muzaton (Francja) – 49 punktów (3/+2) – 26.05.1990 – podobny przypadek jak Casse, na dorobku, dość równy i najlepsze miejsce – piętnaste (w Santa Caterina).
  19. Patrick Kueng (Szwajcaria) – 44 punkty (8/-25) – 11.01.1981 – to zupełnie inny przypadek. W wieku 31 lat został sensacyjnym mistrzem świata w zjeździe, miniony sezon zaczął nieźle – szesnaste i dziewiąte miejsce, potem kontuzja i po sezonie – szkoda.
  20. Bryce Bennett (USA) – 42 punkty (1/-) – 14.07.1992 – najwyżej wśród zawodników, którzy zdobyli swoje pierwsze punkty zjazdowe w karierze, co wyraźnie świadczy, że jakiejś zupełnie nowej gwiazdy nie było (no może Kilde, ale on już punktował wcześniej). Względnie wysokie miejsce zawdzięcza szóstemu miejscu w Val Gardenie – pojedynczy strzał.
  1. Matthias Mayer (Austria) – 42 punkty (4/-30) – 09.06.1990 – ten sezon był nieszczęśliwy i dla mistrza świata, i dla mistrza olimpijskiego – Mayer rozpoczął od miejsca ósmego i dwudziestego pierwszego, po czym miał bardzo poważnej kontuzji kręgosłupa i zakończył sezon.
  1. Ralph Weber (USA) – 39 punktów (2/+5) – 31.05.1993 – jak na standardy zjazdowe to zupełny gołowąs. Nieźle zaczął jeździć pod koniec sezonu – najlepiej na dwudziestym miejscu w Jeongseon. Znacznie lepszy w supergigancie.
  2. Marco Sullivan (USA) – 36 punktów (12/-18) – 27.04.1980 – nieco już zapomniany weteran, który w swej karierze potrafił wygrać zawody. Raczej już odchodzi w przeszłość, dwa osiemnaste miejsca w Jeongseon i Kvitfjell to obecnie jego maksimum.
  3. Patrick Schweiger (Austria) – 33 punkty (2/+13) – 23.03.1990 – też supergigancista przede wszystkim, czternaste miejsce w szalonym Ga-Pa, to jedyny bardziej godny uwagi wynik w zjeździe.
  1. Georg Streitberger (Austria) – 33 punkty (10/-26) – 26.04.1981 – tyle samo punktów zdobył jego o wiele bardziej doświadczony rodak, który – choć w supergigancie notował więcej sukcesów – na podium plasował się też i w zjeździe (nawet raz wygrał – i to w miarę niedawno bo 28.02.2014). Niezły początek sezonu (17. pozycja w Beaver Creek), potem kilka słabszych startów i – niestety – kontuzja na Streifie.
  1. Werner Heel (Włochy) – 32 punkty (11/-26) – 23.03.1982 – słaby sezon 34. latka. U siebie w Santa Caterina pokazał się z dobrej strony – 12 pozycja, poza tym w ogóle rzadko punktował.
  1. Andrej Sporn (Słowenia) – 32 punkty (8/ostatnie punkty 2013/14) – 01.12.1981 – cały sezon bezbarwny, z wyjątkiem – oczywiście zjazdu w Ga-Pa. Tam był ósmy i zdobył swoje jedyne punkty PŚ (nie tylko w zjeździe). W przeszłości miewał sezony o wiele lepsze.
  1. Josef Ferstl (Niemcy) – 31 punktów (3/-14) – 29.12.1988 – kolejna ofiara kontuzji. I to na początku sezonu. Szkoda, bo w Val Gardenie nawet zamknął pierwszą dziesiątkę.
  2. Thomas Dressen (Niemcy) – 16 punktów (1/-) – 22.11.1993 – kolejny w zasadzie debiutant, któremu daleko jeszcze do czołówki, ale trzy razy punkty PŚ zdobył. 23. w Lake Louise – to najlepszy rezultat. Warto zwrócić uwagę, że między 42. a 43. miejscem w PŚ jest spora przepaść punktowa.
  3. Jared Goldberg (USA) – 15 punktów (3/-8) – 17.06.1991 – większość punktów zdobył Ga-Pa, gdzie był dwudziesty. Bez większych osiągnięć ani w przeszłości, ani dziś.
  4. Klemen Kosi (Słowenia) – 14 punktów (2/-4) – 19.06.1991 – wszechstronny zawodnik, o sporych możliwościach osiągnięcia czegoś w superkombinacji. W Beaver Creek dziewiętnasty.
  5. Niels Hintermann (Szwajcaria) – 12 punktów (1/-) – 05.05.1995 – a to naprawdę młodzian. W Chamonix dwudziesty pierwszy. Będę śledził jego karierę z zainteresowaniem.
  1. Johannes Kroell (Austria) – 12 punktów (2/ostatnie punkty 2012/13) -27.03.1991 – z Klausem łączy go pokrewieństwo, dość dalekie (Klaus to kuzyn ojca Johannesa), tak jak daleko łączy ich wykonywany zawód. Klaus bowiem to ciągle światowa czołówka, Johannes to czasem punktujący przeciętniak. 23. w Santa Caterina to jego najlepszy rezultat w tym sezonie i… trzeci najlepszy w życiu.
  1. Thomas Mermillod Blondin (Francja) – 12 punktów (1/-) – 03.01.1984 – dość kuriozalnie wygląda Mermillod Blondin wśród zawodników „zielonych”, ale faktem jest, iż ten specjalizujący się nietypowo, bo w superkombinacji, zawodnik w zjeździe faktycznie wcześniej nie punktował (w przeciwieństwie do każdej innej dyscypliny). Udało mu się to w wieku już 32. lat – najlepszy start w Wengen – 25. pozycja.
  1. Brice Roger (Francja) – 12 punktów (5/-1) – 09.08.1990 – wszystkie punkty zdobył w Val Gardena. Też padł ofiarą kontuzji.
  1. Andreas Romar (Finlandia) – 12 punktów (4/ostatnie punkty 2012/13) – 04.09.1989 – Fin powrócił do grona punktujących w PŚ po dość długiej przerwie rozciągniętej na wszystkie konkurencje. Wrócił do trzech konkurencji, w zjeździe zdobywając wszystkie punkty w Ga-Pa. Nota bene – w 2013 otarł się o medal w superkombinacji na MŚ.
  1. Klaus Brandner (Niemcy) – 10 punktów (2/-7) – 30.01.1990 – w dolnych rejonach tabeli PŚ znajduje się dość spora grupa Niemców. Brandner jedyne punkty zdobył w Kvitfjell
  2. Siegmar Klotz (Włochy) – 9 punktów (6/-19) – 28.10.1987 – jeździ już ładnych parę lat, ale do czołówki jakoś się przebić nie może. Dwa razy z punktami zjazdowymi, w tym najwyżej w Wengen – 25. pozycja
  3. Wiley Maple (USA) – 8 punktów (2/-7) – 25.05.1990 – punkty zdobył tylko w Ga-Pa. Nieco lepiej w supergigancie, ale tylko nieco.
  4. Emanuele Buzzi (Włochy) – 6 punktów (1/-) – 27.10.1994 – młody Włoch zdobył swoje pierwsze w sezonie punkty PŚ zarówno w zjeździe (punktował w Jeongseon), jak i w supergigancie.
  1. Urs Kryenbuehl (Szwajcaria) – 6 punktów (2/0) – 28.01.1994 – ten młody Szwajcar zdobył drugi raz z rzędu tyle samo punktów w zjeździe (tym razem w Santa Caterina) i drugi raz z rzędu zajął dokładnie to samo miejsce.
  1. Natko Zrncic-Dim (Chorwacja) – 6 punktów (5/ostatnie punkty 2010/11) – 07.03.1986 – 30-letni już Chorwat należy do tych zawodników, którzy wyspecjalizowali się w superkombinacji (zdobył nawet medal MŚ). Siłą rzeczy jednak w zjazdach też musi jeździć. Ostatnie kilka sezonów w zjeździe miał zupełnie nieudane, ale tym razem udało mu się zapunktować w Beaver Creek.
  1. Nils Mani (Szwacjaria) – 5 punktów (3/ostatnie punkty 2013/14) – 23.05.1992 – po rocznej przerwie wrócił do tabeli zjazdu, punkty w Wengen za 28. miejsce i w Chamonix za 29.
  2. Henri Battilani (Włochy) – 3 punkty (1/-0) – 29.10.1996 – jedyny nastolatek wśród punktujących w ostatniej chwili zmieścił się na liście punktujących zajmując 28 miejsce w Kvitfjell. Jeden z większych talentów.
  3. Silvano Varettoni (Włochy) – 1 punkt (6/-29) – 03.12.1984 – a to zawodnik, który najlepsze dni ma już za sobą. 1 marny punkcik w Santa Caterina, to wszystko co osiągnął.

I na zakończenie garść statystyk:

Najstarszy z punktami: Klaus Kroell (35 lat i 323 dni), Marco Sullivan (35 lat i 320 dni)

Najmłodszy z punktami: Henri Battilani (19 lat i 135 dni), Niels Hintermann (20 lat i 228 dni)

Najstarszy na podium: Klaus Kroell (35 lat i 267 dni), Hannes Reichelt (35 lat i 195 dni)

Najmłodszy na podium: Aleksander Aamodt Kilde (23 lata i 131 dni), Vincent Giraud Moine (24 lata i 49 dni)

Najstarszy zwycięzca: Peter Fill (33 lata i 72 dni), Aksel Lund Svindal (33 lata i 21 dni)

Najmłodszy zwycięzca: Aleksander Aamodt Kilde (23 lata i 131 dni), Dominik Paris (26 lat i 333 dni).

Największy awans względem sezonu 2014/15: Aleksander Aamodt Kilde (z 48 na 12), Andrew Weibrecht (z 46 na 22) i Bostjan Kline (z 39 na 17)

Największy spadek względem sezonu 2014/15: Mathias Mayer (z 4 na 34), Silvano Varettoni (z 30 na 59) oraz Georg Streitberger (z 12 na 38) i Werner Heel (z 14 na 40)

Najwyżej sklasyfikowany zawodnik z pierwszymi punktami PŚ w zjeździe: Bryce Bennett (34), Thomas Dressen (43)

Najwyższy powrót do klasyfikacji PŚ w zjeździe: Aksel Lund Svindal (2), Erik Guay (12)

Powrót po najdłuższej przerwie do klasyfikacji PŚ w zjeździe: Natko Zrncic-Dim (4 lata i 340 dni: 29.12.2010 Bormio – 04.12.2015 Beaver Creek)

Jarosław Gracka