Zimowe igrzyska azjatyckie w Arabii Saudyjskiej. Legenda skoków grzmi

Screen- YouTube

Już za siedem lat w Arabii Saudyjskiej odbędą się zimowe igrzyska azjatyckie. Wybór kraju gospodarza tej imprezy od początku wzbudza jednak spore kontrowersje. Głos krytyki płynie m.in. od legendy skoków narciarskich – Svena Hannawalda. – Jestem zaskoczony. Już w czasie igrzysk olimpijskich wszyscy zastanawiali się, czy to ma sens, a tu taka sytuacja – stwierdził triumfator Turnieju Czterech Skoczni w sezonie 2001/02.

Screen- YouTube

Niezwykle kosztowna inwestycja w narciarskiej egzotyce

Impreza ma odbyć się w prowincji Tobruk. Powstaje tam nowoczesny ośrodek sportów zimowych Trojena. W pobliżu powstaje również miasto Neon, które wybudowano specjalnie na potrzeby igrzysk. Nowoczesna i w pełni autonomiczna aglomeracja ma być zasilana wyłącznie energią odnawialną, co zapewnić na niższą temperaturę niż na pozostałym obszarze kraju. Cała inwestycja kosztować ma 500 tyś euro.

Arabia Saudyjska w niczym nie przypomina kraju z tradycjami w sportach zimowych. We wspomnianej okolicy znajdują się jednak góry, których szczyty wznoszą się na wysokość 2600 m.n.p.m. Problemem jest jednak brak częstych opadów śniegu. Z tego też powodu powstać ma specjalny zbiornik retencyjny, z którego będzie pobierana woda. Wiąże się to jednak ze sporym zużyciem energii.

Wszystkiego nie da się kupić?

Pomysł organizacji zimowej imprezy w kraju Bliskiego Wschodu skomentował niemiecki skoczek Sven Hannawald, który skierował w stronę Saudyjczyków wiele gorzkich słów.

– Jestem zaskoczony. Już w czasie igrzysk olimpijskich wszyscy zastanawiali się, czy to ma sens, a tu taka sytuacja. Ludzie w Chinach nie wiedzieli nawet co my tam robimy jako sportowcy zimowi, a teraz znowu pojawiają się takie rzeczy. Nie wiem jak ktoś mógł podjąć taką decyzję, to nie ma żadnego sensu. A pieniądze, jakie to wszystko pochłonie… to absurdalne. Może niech przyślą tych sportowców do nas, zapłacimy im za loty. To głupota – zagrzmiał indywidualny srebrny medalista olimpijski z Park City w 2002 roku.

Powtórka z Kataru?

Negatywne głosy płyną również ze strony organizacji praw człowieka, które uważają, iż organizacja wydarzenia wykorzystywana jest wyłącznie do celów propagandowych.

Azjatycka Rada Olimpijska musi zapewnić, że organizowane przez Saudyjczyków zimowe igrzyska nie będą się przyczyniały do dalszych naruszeń praw człowieka, zwłaszcza przy okazji budowy infrastruktury – zaapelował dyrektor brytyjskiego oddziału Amnesty International Peter Frankental.

Wciąż nie znamy szczegółowego programu imprezy. Wszystko wskazuje jednak na to, iż zabraknie miejsca dla skoków narciarskich. Według nieoficjalnych informacji rozegranych ma zostać 29 konkurencji narciarskich i 18 lodowych.

Zimowe igrzyska azjatyckie organizowane są od 1986 roku. Najwięcej, bo aż trzykrotnie, miastem gospodarzem imprezy było japońskie Sapporo (1986, 1990, 2017). Za organizację imprezy odpowiadała OCA (Azjatycka Rada Olimpijska – przyp.red), którą powołało do życia siedem krajów. Z czasem organizacja rozrosła się do 32 państw członkowskich. Podczas imprezy rywalizacja toczy się m.in. w narciarstwie alpejskim, biathlonie, narciarstwie klasycznym, freestyle’u, hokeju na lodzie, curlingu, snowboardzie i łyżwiarstwie szybkim.

źródło: sport1.de, skijumping.pl/, eurosport.tvn24.pl