Zima zaskoczyła norweskie biegaczki

Fot: cfpbox.info
Fot: cfpbox.info

Niemiła niespodzianka spotkała norweskie biegaczki na początku zgrupowania kadry, które odbywa się w masywie górskim Sognefjellet. Już w pierwszym dniu zawodniczki oraz sztab szkoleniowy zaskoczyła burza śnieżna, która uniemożliwiła treningi a nawet bezpieczny powrót do domu. 

W przeważającej części europy panują już afrykańskie upały, za to w niektórych miejscach wciąż zalega śnieg. Tak jest na pewno w masywie górskim Sognefjellet, który znajduje się na wysokości 1400 metrów nad poziomem morza. To właśnie to miejsce wybrały norweskie biegaczki narciarskie na miejsce pierwszego zgrupowania. Niestety plany treningowe Norweżek pokrzyżowała burza śnieżna, która praktycznie odcięła je od świata. Trener najlepszej drużyny na świecie –  Egil Kristiansen skomentował sytuacje pogodową podczas rozmowy telefonicznej z kanałem TV2 – Wszystkie drogi tu prowadzące zostały zamknięte, wiatr wieje z prędkością 75 kilometrów na godzinę i z powodu ogromnych opadów śniegu przez prawie cały poniedziałek nie mogliśmy wyjść z zasypanych śniegiem domków, w których mieszkamy. We wtorek żywioł ponownie się rozszalał – opowiadał.

Zaskoczeni sytuacją są również drogowcy z norweskiego zarządu dróg – W czerwcu raczej takie sytuacje się nie zdarzają. W tym roku pogoda jest bardzo dziwna. Mamy lato, a tu panują chaotyczne zimowe warunki, pługi nie nadążają z odśnieżaniem i zamykamy drogi. Już ewakuowaliśmy kilkadziesiąt osób z zasypanych samochodów – tłumaczy Idar Sangolt .

Jedno jest pewne – typowo letni obóz stał się nagle bardzo zimowy – dodaje trener norweskich biegaczek Egil Kristiansen.

Źródło: sport.interia.pl

Mateusz Król
Obserwuj

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.