Zdobywca Pucharu Świata kończy karierę

fot. chriscom, licensed under CC BY-SA 2.0

W alpejskim Pucharze Świata pozostało już tylko trzech aktywnych zawodników, którzy mają na swoim koncie triumf w klasyfikacji generalnej tego cyklu. Wkrótce ta liczba zmniejszy się do dwóch, gdyż jeden z nich postanowił zakończyć karierę. Mowa o Carlo Jance, dla którego zawody w Wengen będą pożegnaniem z zawodowym ściganiem. 

fot. chriscom, licensed under CC BY-SA 2.0

Jeden z trzech wspaniałych

Alexis Pinturault, Aleksander Aamodt Kilde i Carlo Janka to trójka alpejczyków, którzy w swojej karierze zdobyli dużą Kryształową Kulę i wciąż możemy oglądać ich w Pucharze Świata. W przypadku dwóch pierwszych mowa o niedawnych sukcesach, z sezonów 2020/2021 i 2019/2020. Carlo Janka natomiast największe sukcesy ma już dawno za sobą, bo jego wielki triumf przypadł na sezon 2009/2010. Był to jego sezon życia, w którym poza małą Kryształową Kulą wywalczył także dwa medale olimpijskie, w tym złoty za slalom gigant. Niestety po wielu perypetiach zdrowotnych Szwajcar nigdy nie powrócił do formy z tamtego sezonu.

Kontuzje utrapieniem

Kontuzje zerwania więzadeł krzyżowych i późniejsze przewlekłe problemy z plecami nie pozwoliły Jance pozostać na szczycie, na który wszedł w 2010 roku. Jednak już wcześniej uzyskiwał on świetne wyniki. Pierwsze podium w Pucharze Świata osiągnął w 2008 roku, stając na jego drugim stopniu po zjeździe w Lake Louise. Dwa tygodnie później był już najlepszy w slalomie gigancie w Val d’Isere. W Pucharze Świata z wyciężył w sumie 11 razy w czterech różnych konkurencjach: slalomie gigancie, zjeździe, supergigancie i kombinacji. Był też mistrzem świata z 2009 roku w gigancie. Jednak zaledwie trzy zwycięstwa przypadły na okres po sezonie 2009/2010. Po raz ostatni Janka na podium stanął w marcu 2020 roku w Kvitfjell, gdzie był trzeci w zjeździe, smaku zwycięstwa nie zaznał już nigdy po zawodach supergigantowych w Jeongseon w 2016 roku.

Pożegnanie w Wengen

Wszystkich sukcesów Janki nie sposób wymienić w krótkim artykule. Choć szanse na to są niewielkie, to istnieje jeszcze szansa na to, że Szwajcar pożegna się z Pucharem Świata kolejnym dobrym wynikiem. Po raz ostatni pokaże się w zawodach zjazdowych w Wengen na słynnej trasie Lauberhorn. Jako że w tym roku w Wengen odbędą się dwa zjazdy, to najprawdopodobniej Jankę zobaczymy jeszcze dwukrotnie w Pucharze Świata: w piątek oraz w sobotę. Będą to jednocześnie jego pierwsze występy w tym sezonie.

Źródło: srf.ch