Z czym zmagali się w Zakopanem polscy skoczkowie? Jakub Wolny: “Nie weźmiemy belki do hotelu”

Fot: Angelika Uchacz

Kwalifikacje do niedzielnego konkursu indywidualnego w Zakopanem dobiegły końca, a zawodnicy zdradzają z czym borykali się w ich trakcie.

Fot: Angelika Uchacz

Każdy zawodnik bardziej lub mniej lubi dane skocznie. Zwykle wiąże się to z profilem skoczni bądź najazdem. Tym razem polscy skoczkowie zgłosili kłopoty z odbiciem się od belki startowej. Andrzej Stękała podszedł do tego tematu optymistycznie. – Właśnie najbardziej bałem się tego, że będę miał z tym problem, ale od razu nastawiłem się, żeby o tym nie myśleć – skwitował.

Zagadnienie to wyjaśnił Paweł Wąsek, który w kwalifikacjach uplasował się na 23. miejscu ex aequo z Danielem Andre Tande. – Faktycznie, belka jest trochę niska i nie można pod nią nogami podjechać, ciężko się z niej startuje – powiedział. – Wszyscy mają ten problem, trzeba się do tego przyzwyczaić. Sprawia mi to trochę problemów, ale da się to ogarnąć – podsumował z uśmiechem zawodnik. Kamil Stoch z kolei od dłuższego czasu sygnalizuje swoje kłopoty z przyjęciem odpowiedniej pozycji najazdowej. – Dzisiaj się to wszystko pogłębiło i trudno mi było znaleźć dobry system – powiedział po oddaniu skoku kwalifikacyjnego.

Jakuba Wolnego również nie ominęło starcie z zakopiańską belką. – Nie jestem zadowolony, miałem dziś dużo problemów ze startem z belki startowej, jest ona tutaj dosyć specyficzna, że rusza się jakby się było za nartami – powiedział. – Teraz już nieco to poprawiłem, natomiast jeszcze do takiej optymalnej pozycji w której czuję się wygodnie to jeszcze trochę brakuje – dodał. – Przenalizujemy wszystko z trenerami i trzeba będzie doprecyzować start z belki, myślę, że będzie okej. Nie weźmiemy belki do hotelu, ale możemy ustalić co zrobić, żeby lepiej z niej ruszyć – podsumował zawodnik.

Z Zakopanego dla Sportsinwinter.pl, Mateusz Król.

Źródło: informacja własna.